źródło: YouTube/Janusz Jaskółka

Ostatnie rewelacje prasy na temat Jarosława Kaczyńskiego zaskakują coraz bardziej z każdym dniem. Okazuje się bowiem, że doniesienia o powstaniu filmu o prezesie PiS nie spodobały się jego bohaterowi. Mało tego – Kaczyński miał o tym nie wiedzieć. Stwierdził, że ten pomysł ma na celu go ośmieszyć. Jak podaje Gazeta Wyborcza był wręcz wściekły.

Niedawno do mediów trafiła informacja o tym, że Telewizja Polska planuje wyprodukować film o Jarosławie Kaczyńskim. W ubiegłą środę poinformował o tym na swoim Facebooku Bogdan Borusewicz. Udostępnił on również treść maila, jakiego miał dostać właśnie od producentów „Człowieka Zbuntowanego”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Powstanie film o Jarosławie Kaczyńskim? Telewizja Polska już przygotowuje materiały

Jarosław Kaczyński nie chce filmu o sobie?

Burza zaczęła się od publikacji artykułu Gazety Wyborczej. Dziennikarze GW mięli ustalić, że o produkcji filmu „Człowiek zbuntowany” Jarosław Kaczyński dowiedział się z mediów. Co więcej podają również, że prezes Prawa i Sprawiedliwości był wręcz rozwścieczony tym faktem. Miał też postawić ostry zarzut wobec Jacka Kurskiego, że ten chce go ośmieszyć. GW w tej sprawie miało się posłużyć swoim źródłem, którego jednak nie zdradzają.

Wbrew temu, co się mówi, prezes nie stracił kontaktu z rzeczywistością. Gdy przeczytał o tym filmie i pokazano mu pierwsze komentarze i szydercze memy, był wściekły. Mówił, że Kurski chce go ośmieszyć. Był też zły na telewizję, że zwróciła się do Borusewicza, by wystąpił w filmie – powiedział informator dziennikarzom GW.

Nikt nie wiedział, a film w przygotowaniu

Kuriozalna sytuacja, prawda? Prezes obecnie rządzącej partii wściekły, a winnych brak. Sam Jacek Kurski wypiera się, aby to miał być jego pomysł. Co więcej zadeklarował on, że on sam nigdy by nie dopuścił do „dekonspiracji projektu przed Borusewiczem”.

A co jeszcze dziwniejsze reżyserka Ewy Świecińska, którą również zapytano o zdanie, także miga się od odpowiedzialności. Ona z kolei ma jeszcze prostszą linię obrony, bowiem za całą sytuację obwinia jedną ze swoich współpracowniczek.

Dalej sprawą zainteresował się Fakt. Dziennik zwrócił się z pytanie do TVP, ile „Człowiek zbuntowany” będzie kosztował. Centrum Informacji TVP odpowiedziało, że film realizowany jest w modelu telewizyjnej produkcji wewnętrznej i, że koszt nie będzie przekraczał standardowego finansowania, jak przy innych produkcjach.

źródło: gazeta.pl

  1. Ambitne plany TVP. Jacek Kurski chce podbić Europę Zachodnią i USA?
  2. Jacek Kurski nie będzie już dłużej szefem TVP? Podjęto ważną decyzję w sprawie posady prezesa mediów publicznych
  3. To koniec Zjednoczonej Prawicy? Kaczyński wykiwał Gowina. Bóg odebrał mu rozum