Jarosław Kaczyński

Dostałem z TVP propozycję udziału w filmie o Jarosławie Kaczyńskim – napisał w swoim facebookowym poście Bogdan Borusewicz, wicemarszałek Senatu. Polityk jednak odmówił. Przy okazji jednak dowiedzieliśmy się kilku szczegółów na temat powstającego właśnie filmu dokumentalnego o Jarosławie Kaczyńskim.

W środę 2 czerwca Bogdan Borusewicz udostępnił w swoich mediach społecznościowych bardzo intrygujący wpis. Okazuje się, że jest to jednak z kluczowych informacji jakie dostaliśmy na temat powstającego prezesie partii PiS filmie dokumentalnym. A to za sprawą maila, którego treść polityk również upublicznił.

Film o Kaczyńskim powstanie?

Wszystko na to wskazuje, że jak najbardziej. Co więcej znamy już tytuł filmu dokumentalnego. Otóż będzie on nosił nazwę „Człowiek zbuntowany” – zapewne na cześć jego bohatera. Co więcej znamy już też osobę, która wyreżyseruje głośną produkcję. Będzie nią Ewa Świecińska, który reżyserowała również film „Smoleńsk”.

W mailu udostępnionym przez Borusewicza czytamy, że film będzie o działalności opozycyjnej lat 70. i 80. ukazujący postać Jarosława Kaczyńskiego i jego drogę do polityki.

Dalej czytamy, że w archiwach Telewizji Polskiej znajdują się liczne materia, dotyczące początków aktywności ówczesnych opozycjonistów, ukazujących ich działania antykomunistyczne, represje jakich doznawali i codzienną walkę. (…) Wydarzenia tamtych dni zostaną w filmie skonfrontowane z wypowiedziami Jarosława Kaczyńskiego 'dziś' oraz innych ważnych opozycjonistów – świadków historii.

Fabuła film ma być oparta głównie na anegdotach, a nie na „suchych faktach”. Co więcej TVP przewiduje zdjęcia do filmu w formie dokumentalnej i fabularyzowanej. Prezentowana w filmie historia skończy około 1990 roku.

Borusewicz odmówił. Powód?

Bogdan Borusewicz odmówił udziału w filmie. Dlaczego? Stwierdził, że nie ma na ten temat wiedzy. Podkreślał on, że we wspomnianych latach głównie miał on do czynienia z Kaczyńskich, ale Lechem.

Nie mam wiedzy na temat działalności opozycyjnej Jarosława Kaczyńskiego. Poznałem go dopiero w 1988 roku. Współpracował ze mną w Gdańsku tylko Lech Kaczyński – odpowiedział wicemarszałek Senatu.

źródło: Gazeta.pl

ZOBACZ TEŻ:

  1. Jacek Kurski nie będzie już dłużej szefem TVP? Podjęto ważną decyzję w sprawie posady prezesa mediów publicznych
  2. PiS zamierza wprowadzić kontrowersyjny zakaz. Rolnicy będą wściekli. Część gospodarstw zostanie zlikwidowana
  3. Wielki powrót polityczny? Janusz Cieszyński wraca z nowym stanowiskiem. Twitter kipi od komentarzy