Janusz Cieszyński

Właśnie pojawiła się informacja o niespodziewanym powrocie politycznym. Były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński zostanie nowym sekretarzem stanu w KPRM odpowiedzialnym za informatyzację. Tę wiadomość przekazał rzecznik rządu Piotr Muller za pośrednictwem Twittera. 

Janusz Cieszyński zastąpi na nowym stanowisku dotychczasowego sekretarza – oraz byłego ministra cyfryzacji – Marka Zagórskiego. Tym samym polityk wraca do rządu po prawie rocznej przerwie.

Janusz Cieszyński wraca do polityki

Już 8 czerwca były minister zdrowia obejmie stanowisko sekretarza stanu odpowiedzialnego za informatyzacją w Kancelarii Premiera. Jak wspomnieliśmy o całej sytuacji poinformował rzecznik rządu Muller. Media okrzyknęły polityczny powrót Cieszyńskiego roszadą personalną w rządzie Morawieckiego.

Jak pisał Muller na Twitterze premier Mateusz Morawiecki przyjął rezygnację Marka Zagóskiego z funkcji sekretarza stanu odpowiedzialnego za informatyzację (z dniem 7 czerwca).

Niedługo później pojawił się kolejny wpis Mullera, gdzie poinformował o zmianach na rzeczonym stanowisku. Na stanowisko sekretarza stanu odpowiedzialnego za informatyzację premier powołał Janusza Cieszyńskiego, który ma ogromne doświadczenie w zakresie informatyzacji usług zdrowotnych – deklarował w poście Muller.

Wielki powrót polityczny w rządzie?

Janusz Cieszyński niedawno skończył 33 lata. Z wykształcenia menadżer i przedsiębiorca, mający za sobą pracę m.in. w sektorze telekomunikacyjnym. Po zmianie rządu został on doradcą Morawieckiego, pełniącego wówczas funkcje wicepremiera.

W latach 2018-2020 był wiceministrem zdrowia i jednym z najbliższych współpracowników kierującego w tym czasie resortem Łukasza Szumowskiego. Ze stanowiska odszedł natomiast w sierpniu 2020 roku. Powodem miły być zarzuty wobec niego dotyczące m.in. nieprawidłowości i nadużycia przy zakupie testów na koronawirusa, masek i respiratorów.

Komentarze mówią same za siebie

To ostatnie bezwzględnie Polacy pamiętają. Dowodem tego są chociażby komentarze internautów pod postem Piotra Mullera. Jedne nieco ironiczne, drugie naprawdę dosadne, jednak wszystkie zmierzające do tego samego.

źródło: RadioZet.pl/Twitter

Zobacz również: