PiS

Do szokujących informacji dotarli dziennikarze jednego z portali internetowych. Podobno w PiS panuje coraz większy niepokój w związku ze zbliżąjącymi się wyborami. Doszło nawet do tego, że niektórzy parlamentarzyści partii Jarosława Kaczyńskiego mają rozważać przejście do innych ugrupowań. Czy to oznacza koniec rządu w obecnym kształcie?

Rośnie niepokój wewnątrz PiS. Posłowie nie wiedzą, czego mogą się spodziewać

O tym, iż wewnątrz PiS pojawiają się coraz częściej obawy i niepokoje, świadczą słowa samych posłów partii. „Ludzie coraz częściej pytają, czy znajdą się na listach PiS. Bo nie są oceniani za pracowitość, ale ze względu na głosowania” – wyznał jeden z parlamentarzystów ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. 

„Skoro Ryszard Terlecki straszy posłów wyrzucaniem z partii do wcześniejsze ustalenia tracą na znaczeniu. W końcu ktoś może nie wytrzymać psychicznie i nagle podjąć jakieś kroki” – dodał kolejny poseł Prawa i Sprawiedliwości.

„Dużo łatwiej byłoby rozmawiać, gdyby kultura w klubie była oparta na dialogu. Bylibyśmy w stanie tworzyć lepsze prawo. Obecnie głosujemy i nie debatujemy czy to jest słuszne czy nie. Idziemy do przodu jak taran” – tłumaczy z kolei jeszcze inny parlamentarzysta.

Ziobro odbierze Kaczyńskiemu posłów?

Przypomnijmy, iż w zeszłym tygodniu doszło do transferu Anny Marii Siarkowskiej. Posłanka opuściła szeregi PiS-u i przeszła do Solidarnej Polski. Czy to początek fali odejść z partii Kaczyńskiego?

Prezesa PiS mogą niepokoić słowa lidera tzw. „Ziobrystów”. „Rozmawiamy też z innymi parlamentarzystami, którzy deklarują chęć dołączenia do Solidarnej Polski, więc być może to nie jest ostatnia taka konferencja z dobrą nowiną” – przyznał Zbigniew Ziobro.

Emocje studzi Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS. Według mężczyzny, Anna Maria Siarkowska nigdy nie należała do Prawa i Sprawiedliwości. Poza tym, mężczyzna stwierdził, iż nie zanosi się na kolejne transfery. „Teraz pani poseł przekona się, co to znaczy grać w zespole” – zauważył nieco złośliwie Sobolewski.

Słowa szefa Komitetu Wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości potwierdza Maria Kurowska, posłanka Solidarnej Polski. „Mamy ustalone zasady. Anna Siarkowska nie była w partii z Nowogrodzkiej” – podkreśliła parlamentarzystka. „Nie chcemy przeciągać posłów PiS, trzeba poszukiwać poza tym ugrupowaniem” – dodała.

Nastroje próbuje tonować Radosław Fogiel. „Na ostatnim klubie było jasno powiedziane, że ten kto ciężko, lojalnie pracuje jako poseł, nie ma powodów do obaw, jeśli chodzi o swoją przyszłość na listach” – zaznaczył zastępca rzecznika prasowego PiS.

Zatem wygląda na to, ze póki co nie grozi nam rozłam w obozie rządzącym. Jednak czy tak będzie przez następne miesiące? Czas pokaże.

źródło: interia.pl

Zobacz również: