Sanatorium Miłości

Bez wątpienia „Sanatorium Miłości” ma wielu fanów. Niektórzy z nich zastanawiają się, czy aby na pewno to, co obserwujemy na szklanym ekranie, nie jest wyreżyserowane. Głos w sprawie zabrała jedna z uczestniczek hitu TVP.

Seniorka opowiedziała o związkach w programie „Sanatorium Miłości”

Telewizyjne show skierowane do seniorów bije rekordy popularności. Świadczy o tym fakt, iż losy par, które poznały się w programie, widzowie śledzą nawet po zakończeniu jego emisji. Wielbiciele „Sanatorium Miłości” zastanawiają się, czy bohaterowie nadal są razem.

Co ciekawe, część osób spekuluje, iż w hicie TVP dochodzi do reżyserskich ustawek. Na temat relacji między seniorami zdecydowała się wypowiedzieć jedna z uczestniczek „Sanatorium Miłości”.

Mowa o Monice Zajączkowskiej ze Szczecina, która wzięła udział w najnowszej, czwartej edycji programu. Przypomnijmy, iż w trakcie show kobieta poznała Andrzeja Sikorskiego. Chociaż „Sanatorium Miłości” dobiegł do końca, para ciągle spotyka się ze sobą.

Warto podkreślić, iż Zajączkowska niemalże od początku show zyskała sobie ogromną sympatię widzów. Teraz seniorka zabrała głos odnośnie plotek o kreowaniu związków przez produkcję „Sanatorium Miłości”.

Szczere wyznanie Moniki Zajączkowskiej

Uczestniczka najnowszej edycji hitu TVP stanowczo zaprzeczyła pojawiającym się doniesieniom o ustawkach. „Nie było żadnego ustawiania, niczego takiego. Nie było żadnego wyreżyserowania, jakiegoś ustawionego związku. My na drugi dzień zapomnieliśmy o tych kamerach, o tym, że one nas cały czas filmują, więc byliśmy naturalni, byliśmy sobą” – wyjaśniła Monika ze Szczecina. „W „Sanatorium miłości” nie było żadnego ustawiania, że teraz zrobimy związek tej z tym – czegoś takiego absolutnie nie ma” – dodała.

Uczestniczka wypowiedziała się również na temat Piotra – kolegi z telewizyjnego show. „Dobrym przykładem tutaj jest Piotr, który na początku zafascynował się Natalią, a później w jakiś sposób zauważył Anię. To była jego osobista decyzja, nikt na niego nie wpływał i to, jak to wszystko się toczyło, to była decyzja tych osób, które były w ten związek – obojętnie o jakim związku mówimy – zaangażowane. Na pewno nie ma tutaj żadnej ingerencji produkcji. Komentarze, że to ustawka, są niezgodne z prawdą” – podkreśliła.

Niewątpliwie wiele osób jest zszokowany takimi słowami. W końcu w mediach wielokrotnie pojawiały się oskarżenia o to, iż produkcja wpływa na losy seniorów z „Sanatorium Miłości”.

źródło: Onet

Zobacz również: