pijany lekarz
fotomontaż, Pixabay

Szpital w Radomiu znalazł się w centrum zainteresowania mediów. Chodzi o jednego z lekarzy, którzy pod wpływem alkoholu dyżurował na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Co ciekawe, nie był to jego pierwszy wybryk, ale jeszcze bardziej bulwersujące jest to, co wydarzyło się kilka dni później.

Kompletnie pijany lekarz na SOR, szpital podjął zaskakującą decyzję

Cała sprawa już trafiła na nagłówki ogólnopolskich mediów. Przyjrzała się jej Gazeta Wyborcza, a dość szczegółowo opisał ją także portal Pikio. Szpital w Radomiu znalazł się pod ostrzałem.

Chodzi o sytuację, która wydarzyła się w murach Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. 20 stycznia na Szpitalny Oddział Ratunkowy została wezwana policja. Badanie alkomatem wykazało 2,5 promila u… dyżurującego lekarza. Nie dość, że nie był to pierwszy wybryk medyka, to jeszcze kilka dni później opinia publiczna została wręcz zbulwersowana decyzją radomskiego szpitala.

„Ten sam lekarz został przyłapany na pracy po alkoholu w 2018 r. Badanie alkomatem przeprowadzone przez policję również wykazało 2,5 promila. Wówczas, wobec tak rażącego wykroczenia, szpital rozwiązał z nim współpracę, lecz jak widać, nie na zawsze.” – donosi portal Pikio, powołując się na ustalenia „Gazety Wyborczej”. Teraz jednak, trzymajcie się krzeseł, bo „najlepsze” dopiero przed nami.

W 2018 roku śledztwo wszczęła prokuratura. Po kilku miesiącach dochodzenie zostało umorzone, a w uzasadnieniu mogliśmy przeczytać, że pijany lekarz nie zagrażał ani życiu, ani też zdrowiu chorych pacjentów. Wobec powyższego radomski szpital przyjął lekarza znów w swoje „objęcia”. I 20 stycznia sytuacja się powtórzyła. I tutaj, mamy kolejne zaskoczenie.

„Mogłoby się wydawać, że przyłapanie go drugi raz w takim stanie, zakończy jego karierę, lecz radomski szpital postanowił inaczej. W sobotę lekarz ponownie zjawił się w szpitalu i jak gdyby nigdy nic rozpoczął dyżur. Widziano go także w niedzielę.” – czytamy w portalu Pikio, który kolejny raz powołuje się na bulwersujące ustalenia „Gazety Wyborczej”.

Jak całą sprawę komentuje rzecznik placówki w Radomiu? „Ustalenie winy jest przedmiotem postępowania Prokuratury Rejonowej w Radomiu. Lekarz pełnił dyżury w niedzielę 24 stycznia i w poniedziałek 25 stycznia po poddaniu się kuracji antyalkoholowej. Pracuje pod ścisłym nadzorem. Jego praca jest stale monitorowana.” – przekazała Karolina Gajewska dla „GW”.

źródło: Gazeta Wyborcza, Pikio

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Padła mocna obietnica. Dodatkowe bony dla osób powyżej 40 roku życia
  2. Błyszczał w programie „Jaka to melodia?”. Nie uwierzysz, czym zajmuje się teraz Robert Janowski
  3. Kluczowe zmiany w 500 plus? Marlena Maląg rozwiała wszelkie wątpliwości
  4. Sanepid wycofuje pieczywo z popularnej sieci. Jest szkodliwe dla zdrowia
  5. Mateusz Morawiecki podjął decyzję ws. obostrzeń. Zobacz ustalenia RMF FM przed konferencją