Brian Varela został skazany na 34 miesiące pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci, gwałt i próbę ukrycia ludzkich zwłok 18-letniej Alyssy Nocedy. 20-latek, przed zgwałceniem nastolatki, zrobił jej półnagie zdjęcia, które wrzucił do sieci, a po śmierci dziewczyny schował jej ciało do plastikowego pojemnika. Niskim wymiarem kary oburzona była nawet… sędzia, która wydała werdykt.
Sędzia sądu pierwszej instancji w stanie Waszyngton Linda Krese przyznała w czwartek, że nie mogła skazać Vareli na więcej niż 2 lata i 10 miesięcy pozbawienia wolności z powodu jego wcześniejszej niekaralności.
Krese zaznaczyła, że sama jest „zaskoczona i wściekła” nieadekwatnością wyroku względem czynu. Zasugerowała, że prawodawcy „nie zdają sobie sprawy, jak ważne są ich decyzje przy ustalaniu kary maksymalnej”.
Varela poznał Alyssę Nocedę na imprezie w swoim mieszkaniu na przedmieściach Seattle 3 lutego. W pewnym momencie razem poszli do pokoju 19-letniego, wówczas, Vareli. Wspólnie zażywali narkotyki i leki m.in. THC w płynie, Percocet i Xanax.
Gdy 18-latka zasłabła, Varela zamiast jej pomóc, wysłał półnagie zdjęcia dziewczyny znajomym. „LOL, chyba przedawkowała, ale wciąż oddycha” - miał napisać kolegom.
Po zgwałceniu dziewczyny, 19-latek zaczął grać w grę komputerową, do momentu aż zasnął. Gdy obudził się rano, okazało się, że dziewczyna nie żyje.
Nastolatek, zamiast powiadomić służby, poszedł w niedzielę do swojej pracy. Jednemu ze współpracowników chwalił się, że uprawiał seks z dziewczyną, która przedawkowała. Innemu miał powiedzieć, że 18-latka zmarła w czasie stosunku.
Varela, próbował ukryć swoją zbrodnię, wysyłając wiadomości z telefonu ofiary do jej bliskich. Miało to wyglądać tak, jakby nastolatka uciekła z domu.
Jeden ze współpracowników Varely sprawdził profil Nocedy na Facebooku, gdzie matka dziewczyny zamieściła prośbę o pomoc w poszukiwaniach. We wtorek znajomy 19-latka zgłosił się na policję. Dwie godziny później śledczy znaleźli ciało 18-latki mieszkaniu podejrzanego.
Zwłoki dziewczyny zostały zapakowane do plastikowej skrzyni. Według portalu Buzz Feed, Varela by zmieścić je do środka, połamał 18-latce nogi. Przesłuchującym go śledczym przyznał, że planował pochować ciało w ustronnym miejscu i „przykryć je cebulą”, by zminimalizować przykry zapach.
Według stacji radiowej Komo News, 20-latek za swoje czyny przepraszał w sądzie. - Naprawdę żałuję tego co zrobiłem. Jakąkolwiek karę otrzymam, zasługuję na nią - przekonywał.
- To żart - skomentowała wyrok matka ofiary. Jak dodała, osoby, które zrobią coś takiego, nie wychodzą z sądu „z tak lekką karą”.
Miami Herald/ CBS News










