WIELKA BRYTANIA: Polka została pobita podczas spaceru z dziećmi – „Gdyby nie sąsiedzi mogłoby mnie już nie być”

0
879

Mieszkająca w Anglii, obywatelka Polski została zaatakowana i brutalnie pobita przez grupę nastolatek, gdy wracała z dziećmi do domu. Kobieta najpierw usłyszała szereg obelg m.in., że ma wracać do Polski. Następnie została uderzona w twarz. Gdy upadła napastniczki zaczęły ją kopać. Kobietę uratowali sąsiedzi.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Tipton hrabstwie West Midlands. Poszkodowana kobieta opisała zajście, do którego doszło 8 sierpnia po godzinie 22:00, na Facebook’u. „Coraz częściej czytam, czy słyszę o pobiciach, atakach na naszych rodaków w UK na tle rasistowskim itp. Nie przypuszczałam, że przytrafi się to mi i moim dzieciom” – napisała pani Anna.

W dalszej części wpisu wyjaśniła, że do ataku doszło, gdy wracała z dziećmi do domu. Agresorkami były miejscowe dziewczęta, które miały ją wyzywać od „polskich kur…” i krzyczeć, że ma „wracać do Polski”.

Od słów do czynów

Na wyzwiskach się jednak nie skończyło. Gdy kobieta weszła już na ulicę, przy której mieszka, została uderzona przez jedną z nastolatek. „Jedna z nich szła za nami, gdy już doszliśmy na naszą ulicę, odwróciłam się i dostałam pięścią w twarz, zaczęła się bójka. Gdy leżałam z nią na ulicy nagle dobiegło z 15, może więcej kobiet, młodych, starszych i dostawałam z każdej strony” – opisuje kobieta.

W obronie stanął jej syn, który również został zaatakowany. Ucierpieć miały również córki pani Anny.

Widząc, co się dzieje, syn Polki pobiegł szukać pomocy u sąsiadów. „Mój syn pobiegł do sąsiadów, walił w drzwi, że zabiją mu mamę. Gdyby nie sąsiedzi mogłoby by mnie już nie być” – relacjonuje pobita kobieta.

Gdy sąsiedzi wstawili się w obronie Polki, jedna z atakujących dziewczyn „pobiegła do sąsiada i powiedziała że to Polka”.

Pani Anna w rozmowie z polsatnews.pl dodała, że jej sąsiedzi to Anglicy i podkreśliła, że „bardzo dziękuje im za pomoc”.

polishexpress, polsatnews

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ