Przedsiębiorca, który nie pomógł Ukraince, promował Lidl

0

Historia właściciela gospodarstwa rolnego, który nie pomógł pochodzącej z Ukrainy pracownicy po wylewie, ma dalszy ciąg. Okazało się, że przedsiębiorca to dostawca Lidla, który jest bohaterem najnowszej kampanii reklamowej tej sieci.

W jednym z gospodarstw na Wielkopolsce nielegalnie zatrudniona była pochodząca z Ukrainy kobieta, która dostała wylewu. Jednak jej szef prawdopodobnie  przestraszył się kontroli inspekcji pracy i policji i dlatego odwiózł pracownicę do położonego pod Poznaniem miasteczka, gdzie zostawił ją na ławce.  Po czym zadzwonił na policję i poinformował ich, że znalazł na ulicy pijaną kobietę. Sprawę ujawnił Głos Wielkopolski.

Portal wirtualnemedia.pl ustalił, że rolnik-przedsiębiorca, to dostawca Lidla oraz jeden z bohaterów, rozpoczętej przez sieć w styczniu kampanii reklamowej, promującej „Ryneczek Lidla”. W wyniku zaistniałej sytuacji przedstawiciele niemieckiego dyskontu zdecydowali o wstrzymaniu działań promocyjnych z udziałem tego dostawcy. Niewykluczona jest, że Lidl  rozwiąże z nim współpracę.

– Tak jak i państwo, o tej sprawie dowiedzieliśmy się z mediów. Od dostawcy otrzymaliśmy oświadczenie oraz deklarację gotowości udzielenia pomocy pani Oksanie oraz jej rodzinie – zapewnił nas, że jest w kontakcie z przedstawicielami Ambasady Ukrainy w Warszawie oraz złożył deklarację pokrycia kosztów leczenia – powiedziała Aleksandra Robaszkiewicz, PR manager w Lidl Polska, cytowana przez wirtualnemedia.pl

eps

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ