Melania Trump, pierwsza dama USA, zażądała ponoć przeprowadzenia w Białym Domu egzorcyzmów aby pozbyć się „ pogańskich demonicznych idoli z lat Clintona i Obamy „. Według pastora Białego Domu, Paula Begleya, było to jej warunkiem wprowadzenia się do tego budynku.
- Nie wejdę do Białego Domu, chyba że zostanie on całkowicie oczyszczony - miała powiedzieć Melania Trump pastorowi Begley.
- W ciągu ośmiu lat, kiedy był tam Obama, a może nawet niektórzy z prezydentów przed nim, były tam wszelkiego rodzaju bożki i obrazy oraz wszelkiego rodzaju artefakty, które były demoniczne, nawet wśród niektórych rzeczy Clintonów. - powiedział Begley.
Pastor Białego Domu powiedział, że Pierwsza Dama powiedziała: - To wszystko musi stad zniknąć a kapłani niech odprawią egzorcyzmy, Inaczej nie spędzę w tam ani jednej.
Według słów pastora: - Prezydent pozwolił 40 pastorom wejść do Białego Domu i modlić się, aby Biały Dom został oczyszczony. – Zrobili to siedem razy.
Pastor Begley mówił o tym lutego podczas Weekend Vigilante , którego gospodarzem.
mak



To akurat dobrze bo po tych kanibalach dusze na pewno się błąkają. Czy wiecie, że obecnie w USA zjada się najwięcej ludzi i to dla smaku, a nie z głodu.?! Głównie w Hollywood, ale do tej „sekty satanistów” należą też dziennikarze, piosenkarze/ki np. Katy Perry. Obama też coś pichcił… I kto jeszcze ano kucharze bo ktoś musi to zrobić…
Mądra kobieta, ta Melania!