SZWECJA: Feministka przygarnęła 18-letniego kochanka z Afganistanu. Nie przeszkadzało jej, że molestuje jej 12-letnią córkę! Teraz szuka mu kolejnej kochanki

1
46-letnia szwedzka feministka odmówiła zgłoszenia policji, że jej 18-letni afgański kochanek molestuje jej 12-letnią córkę. Sprawą zajęła się policja po zgłoszeniu ojca dziecka.
Szwedka tłumaczyła bark reakcji następująco: – Gdybym zawiadomiła policję, to on mógł zostać wydalony ze Szwecji. A do tego mogłam dopuścić, gdyż związałam się z nim emocjonalnie.
Kobieta, która jest działaczką feministyczna,  zainicjowała związek seksualny z 18-letnim uchodźcą w miejscu pracy. Była zatrudniona w ośrodku dla uchodźców  HVB, i tam nawiązała relację z jednym z tzw. „dzieci uchodźców”.  W końcu pozwoliła mu przenieść się do własnego domu. Skończyło się to wystawieniem jej 12-letniej córki na napaść seksualną.
Afgańczyk zaczął  molestować 12-letnią córkę kobiety, usiłował  ją przytulić i pocałować. Pewnej sobotniej nocy pił alkohol, i chciał tańczyć z córką swojej kochanki. Kiedy matka poszła do toalety, wsunął 12-latce rękę pod sukienkę i w majtki, przeciągnął palcami w tę i z powrotem. Dziewczyna powiedziała swojej mamie, co się stało. Ale po konfrontacji z „dzieckiem uchodźcą”, kobieta w pozwoliła, by jej afgański chłopak pozostał nadal w jej domu.
– Obawiałam się, że zostanie odesłany do Afganistanu. – wyjaśniła kobieta.
– Został z nami, a ja czułam się dziwnie” – powiedziała dziewczyna podczas procesu. – Mama nie chciała zgłosić tego  policji, ponieważ obawiała się, że on będzie musiał  opuścić Szwecję – powiedziała dziewczynka.
Tymczasem ataki seksualne powtarzały się. W końcu 12-latka   odmówiła powrotu do domu ze szkoły  i o wszystkim  powiedziała  ojcem, który po rozwodzie mieszkał osobno.
Afgańczyk stanął przed sądem, jednak prokurator nie domagał się jego wydalenia. Jedna kar to 100 godzin pracy społecznej w związku z wykorzystywaniem seksualnym, ponieważ twierdził, że  nie miał 18 lat w chwili popełnienia przestępstwa.
 Tymczasem jego kochanka szuka  mu nowego domu. W grupie na Facebooku przeciwko deportacjom  Afgańczyków, napisała, że ​​ma „dziecko”, które nie ma stałego miejsca zamieszkania. Pyta też, czy któraś z kobiet w średnim wieku chce przejąć „cudownego” Afgańczyka.
Patologia czy normalność?

dux

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ