Szwedka, zgwałcona przez uchodźcę, popełnia samobójstwo po tym, jak prokurator stwierdzi, że jest „brak dowodów” gwałtu.
Angelica Wiktor, która została zgwałcona przez syryjskiego uchodźcę zdecydowała się zakończyć życie przez przedawkowanie leków. Po gwałcie dokonanym przez sąsiada poczuła się zdruzgotana, a brak reakcji prokuratury pogorszył jej poczucie niskiej wartości. Została zgwałcona we własnym mieszkaniu.
Jej sąsiad, Adnan, wraz ze swoim przyjacielem Samirem przyszli do niej późnym wieczorem. Ponieważ Angelica wzięła wcześniej tabletki nasenne, nie była pewna dokładnego czasu. Ale pamiętała jak Adnan popychał ją do sypialni, by zmusić ją do położenia się na łóżku, przytrzymując ją i gwałcąc. Doświadczenie to było wyjątkowo bolesne, ponieważ Angelica miła włożony tampon, który został wepchnięty tak głęboko w nią, że nie mogła go potem wyjąć.
Podczas gdy Angelica była gwałcona przez Adnana, Samir był cały czas w mieszkaniu.
Policja i prokurator zignorowali niektóre dowody m.in. ślady DNA w mieszkaniu kobiety oraz jej siniaki związane z napadem.
Podczas przesłuchania przez policję Samir przyznał nawet, że on i Adnan byli w mieszkaniu Angelicy; jednak prokurator postanowił zamknąć sprawę powołując się na „brak dowodów”.
es





To co??? Im wolno wszystko robic, a jak my im to przestępstwo? Trzeba ich nauczyc, że nie wolno i już!