Jak pisze Daily Mirror w Europie powstaje coraz więcej domów publicznych, w których swoje zboczone fantazje mogą zaspokajać zoofile. Ponoć zagłębiem tego typu domów publicznych jest Europa Wschodnia. Według serbskiej organizacji Leviathan, zajmującej się ochroną praw zwierząt, stolicą tych okrutnych dewiacji jest Belgrad.
W tych przybytkach gwałcone są przede wszystkim psy. Jednak dla dewiantów, którzy chcą zaspokoić swój popęd z innymi zwierzętami są też owce, kozy, koty, osły, krowy czy gęsi. Za seks ze zwierzęciem w domu publicznym w Belgradzie płaci się od 60 do 135 funtów, natomiast aby sfilmować współżycie trzeba dodatkowo dopłacić 45 funtów.
Zwierzęta są traktowane okrutnie, co widać na zdjęciach. Fotografie dostępne w sieci pokazują choćby psa, który ma na sobie pończochy i buty na obcasach.
Według brytyjskich dziennikarzy, zwierzęca seksturystyka rozwija się w zatrważającym tempie. Wśród narodów europejskich, które najchętniej korzystają z usług zwierzęcych domów publicznych, są Brytyjczycy, Niemcy, Holendrzy i Szwedzi. Czyli głównie narody otwarte na wszelkiego rodzaju ubogacanie.
eps














Takiego fascynate powinni zamknąć w klatce z dorosłym ,wyposzczonym gorylem- zobaczył by jakie to miłe.
Większość ludzi na tym świecie jest paskudna