Okolice dworca kolejowego we Frankfurcie nad Menem nie należy do nazbyt bezpiecznych miejsc. Niemal codziennie dochodzi tu do starć gangów złożonych z uchodźców. Tym razem starł się wrogie grupy albańskie i marokańskie. To całkiem normalne w tym miejscu.
Wynik tej konfrontacji: Maroko - Albania 0: 1
Jeden z bandytów dostał butelką piwa w głową, niektórzy oberwali po twarzy. Gdy nagle Albańczyk (24 lata) wyciągnął nóż i wbił go w plecy Marokańczykowi (27 lat).
To niemiecka codzienność. Ubogacanie trwa na całego!


















































