Publikujemy odpowiedź Jakuba Skiby, sekretarza stanu w MSWiA na list Dietmara Woidke w sprawie współpracy służb polskich i niemieckich przy zapewnieniu bezpieczeństwa podczas organizacji Festiwalu „Przystanek Woodstock”.
Przecież Niemcy zachowują się w tym momencie po prostu po chamsku. Inaczej nie powiem, bo to, co oni robią, to chamstwo. Wiecie, jak to brzmi:’My, Niemcy, perfekcjoniści, dokładni we wszystkim, pomożemy, albo więcej, zastąpimy Was, nieudaczników z Polski”. Swoją drogą nie dziwię się temu, jak ostatnio w świat poszły takie informacje, jak ta z Poznania, że policjant-pierdoła nie potrafił zapobiec ucieczce aresztanta, co skończyło się wskoczeniem jego do Warty i utonięciem, albo o zgubieniu broni. Faktycznie, trzeba być po prostu nieudacznikiem, żeby mieć takie przygody. A to rzutuje. No i nawet logicznie, bo jak tu możemy upilnować bandy rozwrzeszczanej młodzieży na Woodstock, skoro głupiego złodziejaszka we dwóch nie upilnowali…Mają nas za dziadów i pierdoły i tyle….
Ja bym tutaj się nie cisnął, bo to obnaża tylko nasze kompleksy. Te kompleksy to taka nasza słabość niestety. Nie jest słabością akceptacja pomocy od kogoś, do tego trzeba być albo bardzo silnym albo bardzo słabym. Niemiecka policja i straż pożarna od wielu lat pomagająna woodstocku i to w sympatyczny nie narzucający się sposób. Teraz po prostu nasze ministerwo napisało, że pomoc niemieckiej straży pożarnej oznacza zwiększone zagrożenie terrorystyczne. Jak głupie to jest chyba nie trzeba tłumaczyć. Ne znaczy to, że nasi nie potrafią, ale przy tylu tysiącach osób pomoc zawsze się przyda. Poza tym trzeba się zastanowić, czy chcemy budować na strachu i słabości.
Przecież Niemcy zachowują się w tym momencie po prostu po chamsku. Inaczej nie powiem, bo to, co oni robią, to chamstwo. Wiecie, jak to brzmi:’My, Niemcy, perfekcjoniści, dokładni we wszystkim, pomożemy, albo więcej, zastąpimy Was, nieudaczników z Polski”. Swoją drogą nie dziwię się temu, jak ostatnio w świat poszły takie informacje, jak ta z Poznania, że policjant-pierdoła nie potrafił zapobiec ucieczce aresztanta, co skończyło się wskoczeniem jego do Warty i utonięciem, albo o zgubieniu broni. Faktycznie, trzeba być po prostu nieudacznikiem, żeby mieć takie przygody. A to rzutuje. No i nawet logicznie, bo jak tu możemy upilnować bandy rozwrzeszczanej młodzieży na Woodstock, skoro głupiego złodziejaszka we dwóch nie upilnowali…Mają nas za dziadów i pierdoły i tyle….
Ja bym tutaj się nie cisnął, bo to obnaża tylko nasze kompleksy. Te kompleksy to taka nasza słabość niestety. Nie jest słabością akceptacja pomocy od kogoś, do tego trzeba być albo bardzo silnym albo bardzo słabym. Niemiecka policja i straż pożarna od wielu lat pomagająna woodstocku i to w sympatyczny nie narzucający się sposób. Teraz po prostu nasze ministerwo napisało, że pomoc niemieckiej straży pożarnej oznacza zwiększone zagrożenie terrorystyczne. Jak głupie to jest chyba nie trzeba tłumaczyć. Ne znaczy to, że nasi nie potrafią, ale przy tylu tysiącach osób pomoc zawsze się przyda. Poza tym trzeba się zastanowić, czy chcemy budować na strachu i słabości.