Życzę Odecie Moro jak najlepiej – podkreśla gwiazda TVP. Ma nadzieję, że z Konradem Komornickim łączy ją prawdziwe uczucie, które znajdzie finał w małżeństwie. Swój związek z Konradem Komornickim traktuje jako zamknięty etap życia. Dziennikarka obawia się jednak, że były biznesmen celowo wybiera na swoje partnerki kobiety znane w show-biznesie.

Relacja Anny Popek z Konradem Komornickim przetrwała zaledwie kilkanaście miesięcy – para rozstała się w 2013 roku. Dziennikarka nigdy nie mówiła o okolicznościach rozpadu tego związku, uważała bowiem, że dorośli ludzie powinni się rozstawać z klasą, nie zdradzając nadmiernej szczegółów ze swojego wspólnego życia.

Obydwoje byliśmy w tym samym kręgu znajomych i myślę, że byłoby niezręcznie zarówno mnie czytać jakieś komentarze z jego strony, jak i jemu dowiadywać się z gazet czegoś, co powiedziałam – mówi Anna Popek agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Gwiazda TVP uważa związek z Konradem Komornickim za zamknięty rozdział swojego życia. Ma też nadzieję, że zarówno ją samą, jak i jej byłego partnera czekają nowe miłości. Były szef Biura Ochrony i Informatyki w kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego spotyka się obecnie z inną znaną dziennikarką Odetą Moro. Anna Popek podkreśla, że z nową partnerką Komornickiego nie łączą jej żadne podobieństwa, z wyjątkiem pracy w show-biznesie.

Mam nadzieję, że ułoży im się szczęśliwie i obydwoje dopłyną do bezpiecznego małżeńskiego portu – mówi gwiazda.

Dziennikarka nie zamierza oceniać, czy Odetę Moro i Konrada Komornickiego łączy prawdziwie głębokie uczucie. Gdy patrzy na zdjęcia publikowane przez byłą żonę Michała Figurskiego w mediach społecznościowych, uważa, że faktycznie tak właśnie jest. Obojgu życzy jak najlepiej, jej zdaniem prawdziwa miłość jest bowiem wielkim skarbem. Obawia się jednak, że motywacją Konrada Komornickiego może być coś innego.

Mam tylko obserwację, że ten człowiek wybiera na swoje partnerki osoby znane, rozpoznawalne, mniej lub bardziej popularne. Mam taką obawę, że być może tym się kieruje – mówi Anna Popek.