Bój to ich jest ostatni

0
268
Gdy  ministrowie rządu polecieli do Wielkiej Brytanii, po atakach na mieszkających tam Polaków, postępowe media szybko wytłumaczyły, że stawanie w obronie Polaków nie jest zadaniem polskiego rządu. Postępowe media też tego robić nie zamierzają, co innego Trybunał Konstytucyjny i przywileje sędziów. Za to daliby się pokroić. Zresztą nie tylko światli dziennikarze.
Oto lokalny działacz Nowoczesnej obwieścił z nieukrywaną dumą na swoim profilu facebookowym: „Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich zwołany w tym trybie po raz pierwszy od 1989 roku. Jestem zaszczycony, że mogłem być razem z tak odważnymi i prawymi Patriotami”. Patrioci? Gdy ktoś zamiast Ojczyzny broni własnych przywilejów i interesów, to raczej zasługuje na inne – mniej zaszczytne – miano. I od kiedy to patrioci, zamiast polskiego hymnu śpiewają „Odę do radości”, czyli hymn Unii Europejskiej? A tak było podczas tego zlotu towarzystwa wzajemnej adoracji. Pewnie stało się to w ramach przyklejania się „patriotów” do UE, gdyż jak stwierdził Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego: – To, żeśmy się tu razem znaleźli, to jest wyraz kryzysu złej drogi, którą idzie nasze państwo, odklejane od Europy Zachodniej.
Według mnie zarówno słowa Rzeplińskiego, jak i odśpiewanie „Ody do radości”, to desperacki akt unijnego poddaństwa polskich sędziów. Odśpiewali hymn Unii, a przecież mogli pójść na całość i zaśpiewać Międzynarodówkę. Przecież większość zebranych tam osób zawdzięcza swoje kariery (czytaj: awans społeczny) władzy ludowej.
Ostatnio idol tej kasty i szef tzw. KOD, Mateusz Kjowski, zapowiedział przejście do podziemia i prowadzenie działalności konspiracyjnej. Niechby ich wszystkich zabrała ze sobą, i oby nie wychodzili na powierzchnię. A najlepiej, gdyby sami wydrążyli te podziemia, jak krety.
Cyprian Gniazdo

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ