Robert Lewandowski: Rywalizacja w reprezentacji jest bardzo potrzebna

0

– Powiem szczerze, że ocenianie, kto jest faworytem, jest dziwne. W dzisiejszym futbolu nie wiadomo, do czego się odnieść, oceniając w ten sposób szanse – rankingu, aktualnej formy, wyniku ostatniego meczu? Wydaje mi się, że będziemy faworytami większości spotkań, ale to kompletnie bez znaczenia. Niezależnie od rywala ważniejsze niż oceny będzie to, co rzeczywiście pokażemy na boisku. Chcemy wygrywać i awansować, a to, kto będzie faworytem, jest nieistotne – powiedział na wtorkowej konferencji prasowej kapitan reprezentacji Polski, Robert Lewandowski.

O presji ciążącej na reprezentacji

– Zdajemy sobie sprawę, ze wszystko to, co było na EURO 2016 jest już przeszłością. Z jednej strony to niezapomniane chwile i ogromne emocje, ale teraz to już historia. Jeśli chodzi o kolejne mecze i postrzeganie naszej reprezentacji w Europie czy na świecie, na pewno sporo się zmieni. Oczekiwania będą znacznie większe, a co za tym idzie, wzrośnie tez presja. Na pewno łatwiej się wtedy nie gra, ale wiemy jak to jest i potrafimy sobie poradzić. Wiemy, że każdy będzie na nas patrzył i każdy błąd będzie inaczej postrzegany, w końcu jesteśmy ćwierćfinalistami mistrzostw Europy. Liczę jednak, że nasza forma będzie równie dobra albo jeszcze wyższa. Nabyte doświadczenie pomoże nam w jeszcze pewniejszej grze, mamy też więcej wariantów rozegrań. Każdy z nas już zrobił lub niebawem zrobi postęp. Im grasz wyżej, tym jest trudniej, wiemy o tym. Do tego z grupy wyjdzie tylko jedna drużyna, więc trzeba unikać wszelkich błędów.

O murawie w Kazachstanie

Trudno mi się odnieść do murawy w Kazachstanie, bo każda sztuczna nawierzchnia jest tak naprawdę inna. Nie wiemy, jak wygląda ta Astanie. Są murawy całkowicie sztuczne, są z domieszką trawy naturalnej. Na takiej jak na orliku byłoby nam ciężko, to na pewno. Mam nadzieję, że ta w Karczewie jest bardzo przybliżona do kazachskiej. Dopiero przed samym meczem na oficjalnym treningu dowiemy się, jak jest rzeczywiście, będziemy mogli dobrać sprzęt, bo to z pewnością też będzie miało większe lub mniejsze znaczenie.

O kontaktach z kibicami

– Jest euforia, daje się odczuć zadowolenie kibiców. Otrzymujemy wiele miłych słów, podziękowań, gratulacji. To bardzo przyjemne. Przez to uświadamiamy sobie, że sukces nie przeszedł bez echa. Kibice przeżywali te mistrzostwa tak mocno jak my albo jeszcze bardziej, bo nie mogli nam pomóc. Dziękujemy za wsparcie.

O awansie Legii Warszawa do Ligi Mistrzów

– Gratuluję Legii awansu, bo wreszcie polski kibic będzie mógł zobaczyć mecze Ligi Mistrzów w kraju. Nie odbierałbym Legii szans. To trochę specyficzne, że wszyscy w Polsce czekali tak wiele lat, a jak już drużyna awansowała, to zastanawiają się, po co. To wręcz popadanie ze skrajności w skrajność. Trzeba najpierw poczekać, zobaczyć mecz, a dopiero później komentować. Liga Mistrzów rządzi się swoimi prawami. Legia ma szanse na punkty, może być jej nawet łatwiej niż w eliminacjach, bo nie będzie musiała prowadzić gry. Nastawi się zapewne na kontrataki i może w tym aspekcie wyglądać nawet lepiej, niż w eliminacjach.

O transferze Mariusza Stępińskiego

– Mariusz to zawodnik, który ma spory potencjał. Nieprzypadkowo sięgnął po niego klub z takiej ligi, jak francuska. Wiem, że dla młodego piłkarza początki na obczyźnie nie są łatwe, ale Mariusz zna już doświadczenia innych zawodników, wie, na co zwracać uwagę. Na pewno pewności siebie doda mu fakt, że wzbudził zainteresowanie, że klub z takiej ligi zdecydował się za niego zapłacić spore pieniądze. Teraz musi pracować, by stać się jeszcze lepszym piłkarzem. Rywalizacja w reprezentacji jest bardzo potrzebna, przynosi same korzyści. Życzę mu jak największej liczby bramek.

źródło: PZPN

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ