Felietony księdza Jan w książce

0
156
W krakowskim wydawnictwie „SPES” ukazała się w tych dniach pięknie wydana (oprawa twarda, szyta) książka ks. Jana Augustynowicza pt. „Okiem moralisty”.

Autor od dziesięciu lat publikuje krótkie teksty w ramach cyklu „Okiem moralisty” w tygodniku „Express Sochaczewski”. Niektóre drukowane były także w „Expressie Wieczornym” i „Expressie Płockim”. Są to rozważania o problematyce religijnej, rozważania bez moralizowania.

Zachęcony namową niemałej grupy Czytelników, świeckich i duchownych, ks. Jan zdecydował się wydać je w pozycji książkowej. Pozwolił sobie ułożyć rozważania według poszczególnych okresów roku liturgicznego. Ma nadzieję, że dotrą one do szerszego grona i pomogą wielu osobom świeckim w pogłębionej refleksji i osobistej modlitwie. Jest też przekonany, że jego przemyślenia mogą być pomocne duszpasterzom w ich codziennym trudzie głoszenia słowa Bożego, a ma to miejsce nie tylko w wielu parafiach wielkomiejskich, ale także w małych wspólnotach wiejskich.

We wstępie do książki, redaktor Janusz Szostak pisze: „Gdy poznaliśmy się – w połowie lat 90. ubiegłego wieku – ksiądz Jan był wówczas redaktorem naczelnym płockiej edycji tygodnika „Niedziela”. Ja w tym czasie kierowałem wydaniem mazowieckim popularnego wówczas dziennika ogólnopolskiego – „Express Wieczorny”. Oprócz informacji z życia diecezji płockiej, ksiądz Jan – od czasu do czasu – przesyłał mi swoje przemyślenia o charakterze ewangelizacyjnym. Przyznam, że nie od razu byłem przekonany co do celowości ich publikacji. Gdy przed kilkunastu laty zakładałem tygodnik „Express Sochaczewski”, wiedziałem już, że chcę, aby moja gazeta wsłuchiwała się w czytelników i miała pozytywny wpływ na ich osobowości. Mam nadzieję, że to się udało a ogromna w tym zasługa księdza Jana Augustynowicza, który od lat wskazuje na naszych lamach właściwą drogę moralnych i duchowych postaw. Nie tylko czytelnikom ale i nam, dziennikarzom. Ksiądz Jan doskonale rozumie, jak ważną rolę w posłudze Kościoła pełnią środki społecznego przekazu. Cieszę się, że wydawane przeze mnie media mogły być „amboną” dla posłannictwa ks. Jan Augustynowicza”.

Autor ma nadzieję, że za dwa lub trzy lata ukaże się drugi tom felietonów.

Zachęcam do lektury.
Monika Majewska

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ