Konfederacja
Na zdjęciu posłowie Konfederacji, Jakub Kulesza i Janusz Korwin - Mikke / fot. Youtube, KORWiN

We wtorkowym głosowaniu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wybrany został nowy Rzecznik Praw Obywatelskich. Została nim Lidia Staroń, senator Prawa i Sprawiedliwości. Niewiele jednak brakowało, a Staroń wcale nie cieszyłaby się ze zwycięstwa. Ostatecznie zaważyły głosy trzech posłów Konfederacji a także nie głosowanie przez pozostałych. Co ciekawe, jeden z posłów Konfederacji głosował za inną kandydaturą. O co w tym wszystkim chodzi?

Zaskakujące głosowanie Konfederacji w sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich

Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się, że w Konfederacji doszło do głębokich podziałów, to nic bardziej mylnego. Konfederacji nie zarządzili dyscypliny i każdy głosował wedle własnego uznania. To dlatego trzech posłów, Jakub Kulesza, Krystian Kamiński i Robert Winnicki zagłosowali za senator Prawa i Sprawiedliwości, Lidią Staroń. Dzięki temu Prawo i Sprawiedliwość uzyskało większość bezwzględną 231 głosów. Do poparcia kandydatury Staroń potrzebnych było 228 głosów, a Konrad Berkowicz, Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke, Krzysztof Tuduj i Michał Urbaniak, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu, obniżyli wymaganą większość bezwzględną.

Zgoła inaczej zagłosował z kolei Artur Dziambor. On jako jedyny poseł Konfederacji opowiedział się we wtorkowym głosowaniu za Marcinem Wiąckiem. Podobnie zresztą, jak posłowie Porozumienia.

Tymczasem, takie głosowanie na przysłowiowe trzy fronty ze strony Konfederacji wywołało sporo dyskusji wśród sympatyków tego ugrupowania. Do tego stopnia, że wszelkie komentarze i insynuacje postanowił przerwać Jakub Kulesza.

Kulesza odpowiedział na zarzuty, że głosy jego i jego kolegów nie pozwoliły utrzeć nosa Jarosławowi Kaczyńskiemu. „Tak szczerze? W d**ie to mam. To nie było ani wotum nieufności wobec Rządu, ani wniosek o rozwiązanie Sejmu. (…) Nie będzie przyspieszonych wyborów, bo do tego potrzeba głosów PO, której Klub, w takim wariancie mógłby się skurczyć do 1/3. Nie będzie też żadnego obalania rządu, bo do tego potrzeba konstruktywnie utworzyć nowy z udziałem kol. Brauna, Korwina i Zandberga. To, co będzie? Będzie co najwyżej zmiana sił i renegocjacja pozycji w rządzie ugrupowań składowych. A to ani mnie ziębi, ani grzeje.” – napisał w mediach społecznościowych rzeczony Jakub Kulesza z Konfederacji.

źródło: Onet, Facebook, mat. prasowe

  1. Znane supermarkety w opałach. Rząd ma dość omijania przepisów
  2. Niepokojąca wypowiedź Andrzeja Dudy. Chodzi o szczepionki
  3. Trzęsienie ziemi w rządzie? „Rzeczpospolita” informuje o poważnych zmianach