źródło: trojmiasto.pl/screen

Do nietypowego zdarzenia na gdańskiej obwodnicy doszło w piątek. Dwóch mężczyzn wysiadło z samochodu i wdali się w bójkę. W ruch poszły pięści, pojawiły się też kopniaki. Co więcej na koniec jeden z mężczyzn wyciągnął gaz. Nagranie w sieci udostępnił świadek zdarzenia. O zdarzeniu została już powiadomiona policja.

Wszystko działo się naprawdę szybko. Wspomniane nagranie z kamery w samochodzie w sieci udostępnił świadek zdarzenia, który utknął w korku na obwodnicy zaraz za samochodem jednego z uczestników bójki. Ten film pojawił się również na portalu trojmiasto.pl.

Gdańsk: bójka na środku drogi

Stojąc w korku miało się pokłócić dwóch kierowców. Jak się później okazało szybko przeszli do rękoczynów. Mężczyźni zaczęli się „okładać” na gołe pięści, wymierzone zostały też kopniaki. Zdarzenia zakończyło się w momencie, gdy jeden z mężczyzn wyciągnął gaz i psiknął nim w kierunku rywala. Do tak niecodziennej sytuacji doszło w piątek, około godz. 8.30 na jednej z obwodnic Gdańska.

Sytuację relacjonuje również miejscowa policja. Dostaliśmy zgłoszenie, że na wysokości zjazdu na Matarni, kierowca mercedesa kilkukrotnie uderzył pokrzywdzonego oraz prysnął mu w oczy prawdopodobnie gazem pieprzowym – przekazała nadkomisarz Magdalena Ciska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku w rozmowie z TVN24. Policjanci prowadzą czynności w związku z uszkodzeniem ciała. Szczegółowo sprawdzają okoliczności zdarzenia – podsumowała policjantka.

Wideo dowodem w sprawie

Jak wiadomo jeden z mężczyzn, który brał udział w bójce zgłosił zdarzenie na policję. Oskarżył drugiego na napaść. Tymczasem okazuje się mimo, iż obaj kierowcy wymieniali się ciosami, to ten, który zgłosił się na Komendę dodatkowo próbował uszkodzić mercedesa drugiego z mężczyzn. Policja analizuje nagranie świadka. Dodajmy, że za uszkodzenia ciała grozi nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: TVN24, trojmiasto.pl

ZOBACZ TEŻ:

  1. Mężczyzna zmarł podczas policyjnej interwencji. „Czterech policjantów przez wiele minut go przytrzymywało”
  2. Brutalne zabójstwo czterolatka. Jego ciało porzucono na ulicy. Zatrzymano sprawcę
  3. 1,5 i 2 latek spadli z wysokości. Starszy chłopiec miał mniej szczęścia. Wiadomo gdzie byli rodzice