fot. Pixabay

Ta sprawa ciągnie się już od początku pandemii. To właśnie wtedy położna z Podhala ujawniła szokującą prawdę o jednym z miejscowych szpitali. Kobieta została zwolniona dyscyplinarnie, a teraz walczy o sprawiedliwość przed sądem.

Położna straciła pracę przez niewygodną prawdę?

„Z początkiem pandemii Renata Piżanowska, położna z Podhala, w dramatycznym apelu ujawniła prawdę o braku środków ochronnych w nowotarskim szpitalu. Za wpis na prywatnym profilu, dyrektor placówki zwolnił ją dyscyplinarnie. Po roku od sprawy rozpoczął się jej proces o przywrócenie do pracy.” – donosi Interia, która przyjrzała się całej sprawie.

Wspomniana położna pracowała w nowotarskim szpitalu przez 26 lat. Tuż po wybuchu pandemii koronawirusa w Polsce nagłośniła, jak wygląda ochrona personelu medycznego. „Pokazała zdjęcie wypalonych płynem do dezynfekcji rąk i ujawniła, że wbrew zapewnieniom dyrekcji, personel placówki w Nowym Targu dostaje zbyt mało rękawiczek i maseczek ochronnych.” – wspomina Interia.

Dyrektor placówki oskarżył ją o kłamstwo i sianie paniki. Została zwolniona dyscyplinarnie. Teraz sądzi się z byłym pracodawcą o przywrócenie do pracy.

„W maju pojawiła się propozycja ugody ze szpitalem. Miało do niej dojść za pośrednictwem Małopolskiej Izby Pielęgniarskiej. Odbyło się spotkanie, raczej nieformalne, na którym została mi przedstawiona propozycja. Szpital przywróci mnie do pracy, wypłaci wynagrodzenie za czas nieobecności, ale muszę potwierdzić, że w swoim poście o brakach w środkach ochronnych osobistej na oddziale kłamałam. Do tego dochodziła klauzula milczenia, a porozumienie miało mieć ściśle tajny charakter. Od razu wiedziałam, że na coś takiego nie przystanę.” – wspomina położna to, jak szpital próbował „załatwić” sprawę.

Ostatecznie sprawa trafiła do sądu. Protest ruszył w lutym, a kolejna rozprawa zapowiedziana jest na kwiecień.

źródło: Interia

  1. Pacjenci w szoku. NFZ rekomenduje odwołanie części operacji i zabiegów
  2. 91-latek otrzymał dwie dawki szczepionki. Wiadomo, co stało się później
  3. Olbrzymia tragedia w polskim mieście. Nie żyje noworodek. Na miejscu pogotowie, policja oraz prokurator