Al Kaida

Świat z przerażeniem patrzy na zmiany w strukturach jednej z najpotężniejszych niegdyś organizacji terrorystycznych. Al Kaida, bo o niej mowa, w ostatnich latach pozostawała w cieniu ISIS, ale wygląda na to, że zaczyna się odradzać. Nowym liderem Al Kaidy został Saif al Adel, nazywany „Mieczem Zemsty”. Jego plan przeraża.

Al Kaida pod ręką Saifa al Adela może być znów najniebezpieczniejszą organizacją terrorystyczną

O Al Kaidzie najgłośniej zrobiło się w 2001 roku, kiedy w ataku na dwie wieże World Trade Center zginęło 2996 osób. Od tego momentu Stany Zjednoczone rozpoczęły bezwzględną walkę z terroryzmem. Celem numer jeden było schwytanie najniebezpieczniejszego terrorysty świata, przywódcy Al Kaidy, Osamy bin Ladena. Udało się to dopiero dziesięć lat później, w maju 2011 roku. Później Al Kaida przeprowadziła jeszcze między innymi zamachy bombowe na Bali (202 zabitych), eksplozje samochodów pułapek w Stambule (25 ofiar), zamachy bombowe w Madrycie (191 zabitych) czy zamach na redakcję Charlie Hebdo we Francji (12 ofiar).

Od 2015 roku o Al Kaidzie nieco ucichło, a prym najpotężniejszej organizacji terrorystycznej na świecie przejęło tzw. Państwo Islamskie, czyli po prostu ISIS. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że Al Kaida zamierza odzyskać dawne wpływy. Plan nowego lidera Saifa al Adela przeraża. Chce on nie tylko wzmocnić siłę Al Kaidy, ale też połączyć siły z ISIS. Eksperci nie mają wątpliwości, to znacznie utrudniłoby skuteczną walkę z terroryzmem na świecie.

„Saif Al Adel nie próżnuje i od czasu zdobycia pozycji lidera Al-Kaidy rekrutuje do organizacji bojowników ISIS. Wcześniej pełnił obowiązki generała i zyskał reputację osoby bezwzględnej oraz genialnej.” – czytamy w portalu o2.pl, którzy przyjrzał się publikacji zagranicznych mediów.

Daily Mirror donosi z kolei, że Saif al Adel uważany jest za równie skutecznego przywódcę co Osama bin Laden, a nawet jeszcze bardziej zaciętego i konsekwentnego. Nie bez powodu nazywany jest „Mieczem Zemsty”. „Cieszy się ogromnym szacunkiem wśród członków Al Kaidy, ale co najważniejsze, szanują go również bojownicy Państwa Islamskiego. (…) W konsekwencji może dojść do sytuacji, gdy skłoni bojowników z drugiego ugrupowania (ISIS – dod. red.) do współpracy lub połączenia ISIS i Al Kaidy.” – mówi ekspert ds. terroryzmu, pułkownik Richard Kemp.

źródło: Daily Mirror, The Sun, o2.pl, mat. prasowe

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Popularny lek wycofany z obrotu. Zwróć go do apteki lub wyrzuć do kosza
  2. Przełomowa data? Prof. Gut oznajmił wprost, kiedy koronawirus da nam spokój
  3. Ksiądz przez 13 lat wykorzystywał dzieci? Sprawę umorzono, powód rozwściecza