Jadwiga Emilewicz
fot. Rafał Guz, PAP

Jadwiga Emilewicz przeprosiła opinię publiczną za złamanie obowiązujących obostrzeń sanitarnych. Chodzi o nagłośniony medialnie wyjazd byłej wicepremier wraz ze swoimi synami na stok narciarski. Teraz decyzję w sprawie Emilewicz podjęło Prawo i Sprawiedliwość. Przekazał ją nie kto inny, jak szef komitetu wykonawczego PiS, Krzysztof Sobolewski.

PiS zadecydowało w sprawie Jadwigi Emilewicz

Media internetowe i tradycyjne prześcigały się w informacjach na temat wyjazdu Jadwigi Emilewicz z synami na stok narciarski. Wicepremier, jak i jej synowie mieli zostać dopisani na listę licencyjną dopiero po interwencji dziennikarzy. Choć Emilewicz z początku wszystkiemu zaprzeczała, po jakimś czasie przyznała się do winy i przeprosiła.

„Popełniłam błąd i bardzo za to przepraszam. Politykom wolno mniej, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji jak pandemia. Nie powinnam była jechać. Z pokorą przyjmuję krytykę internautów, mediów, klubowych kolegów i opozycji. To, co się wydarzyło, nie powinno mieć miejsca” – kajała się Jadwiga Emilewicz.

Dziś decyzję w sprawie byłej wicepremier oraz minister rozwoju podjęło Prawo i Sprawiedliwość. O wszystkim poinformował szef komitetu wykonawczego tej partii, Krzysztof Sobolewski.

Przekazał on, że Jadwiga Emilewicz nie zostanie ukarana przez partię za złamanie obowiązujących obostrzeń sanitarnych. „Emilewicz popełniła duży błąd i za niego przeprosiła” – przyznał Sobolewski, czym wyraźnie dał do zrozumienia, że jest to wystarczające zadośćuczynienie na ten moment i wobec posłanki i byłej wicepremier nie zostaną wyciągnięte żadne konsekwencje.

źródło: Interia, mat. prasowe

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kaczyński będzie wściekły! Andrzej Duda dołączył do licytacji na WOŚP. Wiadomo, co wystawił
  2. Naukowcy biją na alarm. Nieoczekiwane powikłania po koronawirusie. Nikt o tym nie mówi
  3. Kolejny skoczek z koronawirusem. Kadra w rozsypce przed Willingen
  4. Czekasz na kuriera lub Pocztę Polską? Niechcący możesz narobić sobie dużych kłopotów!
  5. Mocny komentarz Donalda Tuska. „To nasze być albo nie być”