napoje eneregetyczne
fot. Pixabay

Smutna informacja dla fanów napojów energetycznych. Z półek znika kilka produktów spod szyldu Monster i Burn. Poinformował o tym właśnie Główny Inspektorat Sanitarny, a powodem jest przekroczenie unijnych norm.

Tych napojów energetycznych Monster i Burn już nie kupisz

„Na wniosek Monster Energy Limited, producenta marki bezalkoholowych napojów energetyzujących Monster i Burn, Główny Inspektor Sanitarny wydał ostrzeżenie dotyczące czterech produktów tej firmy, w których doszło do przekroczenia zawartości substancji dodatkowej E 1520 (glikolu propylenowego).” – informuje portal TVP Info.

Firma już podjęła decyzję o wycofaniu z obrotu części swoich produktów. Wycofywaniu z rynku napojów energetycznych przygląda się, a zarazem kontroluje ten proces Główny Inspektorat Sanitarny. O które napoje konkretnie chodzi?

Komunikat wydany przez sanepid dotyczy czterech napojów (trzech Monster i jednego Burn):

1. Monster LH44, gazowany napój energetyczny 500ml
2. Monster Ripper, gazowany napój energetyczny 500ml
3. Monster Vanilla Espresso, napój kawowy 250 ml
4. Burn Zero Peach (Fury), gazowany napój energetyczny 250 ml

Główny Inspektorat Sanitarny jednocześnie zaznacza, ze krótkotrwała konsumpcja wyżej wymienionych energetyków nie powoduje ryzyka związanego z bezpieczeństwem środka spożywczego. Warto jednak unikać spożycia tych napojów, jeśli dokonaliście ich zakupu przed wycofaniem z obrotu. Czy jeszcze się pojawią na rynku ze zmienionym składem? Tego nie wiemy, choć sądząc po popularności czterech wyżej wymienionych napojów, należy się spodziewać takiego ruchu.

źródło: TVP Info

SPRAWDŹ PONADTO:

  1. Znany ksiądz wyrzucił to z siebie. „Nie wspieram WOŚP. Nie można jedną ręką pomagać, a drugą…”
  2. Polityk PO zaszczepiona poza kolejnością. Powiedzenie „równi i równiejsi” wciąż aktualne
  3. Spłynęły tragiczne wieści. Nie żyje dwoje dzieci, trzy osoby w szpitalu
  4. Tadeusz Drozda z pogardą o Prawie i Sprawiedliwości. Wróciłby do TVP pod jednym warunkiem
  5. Trzymiesięczny chłopiec był katowany i przypalany? Rodzice nie przyznają się do winy, zostali tymczasowo aresztowani