rząd PiS ma problem

Wygląda na to, że protest kobiet był tylko gwoździem do trumny rządu Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego, że już wcześniej w obozie Zjednoczonej Prawicy dochodziło do poważnych tarć, a ostatnie doniesienia prasowe tylko potwierdzają, że lada moment PiS straci większość sejmową. Wiemy, już kto opuści szeregi władzy. Ponoć nad takim wariantem zastanawiają się też inni posłowie, a przyszłość Prawa i Sprawiedliwości rysuje się naprawdę w czarnych barwach.

Prawo i Sprawiedliwość na rozstaju dróg

Wszyscy zastanawiają się, czy rząd PiS przetrwa z pewnością najcięższą próbę, z którą przyjdzie mu się zmierzyć? Co ciekawe nie chodzi tutaj o protest kobiet, czy nieporozumienia z Jarosławem Gowinem lub Zbigniewem Ziobro. Kolejny raz na tapetę wraca „piątka dla zwierząt”, która jak mało co, poróżniła rząd Prawa i Sprawiedliwości. Kolejni posłowie zgłaszają swoją chęć wystąpienia z szeregów Zjednoczonej Prawicy, a jeden z nich przyznał to już otwarcie. Nie ma odwrotu. Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że PiS straci sejmową większość. Przyszłość rządu stanie pod znakiem zapytania.

ZOBACZ!  Janusz Palikot znów szokuje. Mocne słowa o Jarosławie Kaczyńskim i... Pawle Kukizie

Lawinę domysłów ruszył były minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski. Jeżeli PiS nie wycofa się kategorycznie z „piątki dla zwierząt”, to Ardanowski przyznał wprost. Można rzec, że stawia ultimatum.

„Część posłów znajdzie sobie inne partie polityczne, a ci którzy tego nie zrobią – tak jak ja, zawsze mogą się wycofać z polityki” – mówi na łamach Interii Ardanowski.

PiS ma problem, straci część posłów?

Jeszcze bardziej stanowczy jest inny polityk PiS. Choć w rozmowie z Interią wolał pozostać anonimowy, to jego słowa jasno pokazują, który kurs obiorą posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy stanęli po stronie protestujących rolników.

Ja na pewno odchodzę z PiS. Ziarno zostało rzucone, kiełkuje – zdradził.

Okazuje się, że posłowie, którzy chcą opuścić szeregi PiS myślą o założeniu własnego klubu. By tak się stało, potrzeba 15 posłów. Według nieoficjalnych informacji, które uzyskaliśmy, okazuje się, że w tej chwili wśród buntowników trwa liczenie szabel. Brakuje kilku posłów, by założyć klub, ale w kuluarach rozmawia się już o kole poselskim. Bardzo prawdopodobne jest więc, że PiS straci większość i w kryzysie gospodarczym przyjdzie im rządzić w mniejszościowym rządzie.

źródło: Interia, mat. prasowe, inf. własna

  1. Donald Tusk sam się o to prosił. Ostre starcie z dziennikarzem TVP Info
  2. Emeryci dostaną po kieszeni? Ekspert mówi wprost o odebraniu dodatkowych świadczeń
  3. Nie żyje mężczyzna, który próbował uciec ze szpitala. Dramat na oczach innych pacjentów

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ