Wirusolog wyśmiał Ministerstwo Zdrowia. Coraz głośniej zastanawia się po co to wszystko

0
Wirusolog o koronawirusie i ministerstwie zdrowia
Krzysztof Simon wirusolog, fot. Youtube TOK FM

Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało nowe obostrzenia w żółtych i czerwonych strefach. Przyczyną jest rosnąca liczba zakażeń koronawirusem, która przekracza już ponad tysiąc przypadków każdego dnia. Taka „regularność” nie pozwala patrzeć z optymizmem na pandemię w Polsce. Należy zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście rząd i Ministerstwo Zdrowia są gotowe na to, co może wydarzyć się wkrótce. Mamy na myśli potencjalny kolejny wzrost zachorowań na COVID-19. Ze słów profesora Krzysztofa Simona można wywnioskować, że niekoniecznie. Znany wirusolog kolejny raz wypunktował działania resortu zdrowia.

Wirusolog punktuje obostrzenia Ministerstwa Zdrowia

Krzysztof Simon od początku pandemii koronawirusa dość sceptycznie spogląda na zachowanie Ministerstwa Zdrowia. Nie inaczej jest tym razem, kiedy w rozmowie z Wirtualną Polską odniósł się do zaostrzenia ograniczeń w żółtych i czerwonych strefach. Te kilka dni temu zapowiedział obecny Minister Zdrowia, Adam Niedzielski.

Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu nie rozumie przede wszystkim ograniczeń nakładanych na bary i restauracje, które w czerwonych strefach mają być czynne tylko do godziny 22. 

Dość smutno się zapowiadają te wieczory, jeśli nie można pójść do restauracji, knajpy czy gdziekolwiek na wieczór. To raczej chodzi o to, żeby nie było tam zagęszczenia, żeby była wentylacja. Na tym to ma wszystko polegać. Co z tego, jak się ludzie będą zakażali między 6 i 22 a po 22 już nie, bo będzie lokal zamknięty – komentuje profesor Krzysztof Simon.

 

Jak wyraźnie widać, zdaniem znanego wirusologa Ministerstwo Zdrowia pcha się w ślepy zaułek. Resort w walce z koronawirusem koncentruje się nie na tym, na czym powinien. Tak zdecydowanie można wyczytać ze słów profesora Simona.

Wśród słów krytyki Krzysztof Simon znalazł też odrobinę pozytywów. Chodzi tutaj o obowiązek noszenia maseczek w strefach żółtych i czerwonych. Zdaniem wirusologa to dobry ruch ze strony Ministerstwa Zdrowia. Może on zapobiec szerzeniu się COVID-19 w dotychczasowym, co tu dużo ukrywać, bardzo szybkim tempie.

Proszę pamiętać, że to chroni przed koronawirusem, ale także przed infekcjami paragrypowymi i grypą – komentuje najnowsze doniesienia z resortu zdrowia.

źródło: Wirtualna Polska, mat. prasowe

  1. Co dalej z 500 plus? Twarde dane nie pozostawiają najmniejszych wątpliwości
  2. Niebywałe. Unia Europejska wytyka Polakom co powinni zmienić w swoim kraju
  3. Umówiła się na randkę przez Internet. Chwilę później przeżyła chwile grozy

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ