Dziś policyjna akcja: możesz stracić dowód rejestracyjny i dostać wysoką karę

0
1405

Policja po zakończonym strajku wraca do prześwietlania kierowców i ich aut. Na pierwszy ogień – w ramach nowej akcji – mundurowi będą sprawdzać, czy zatrzymany do kontroli samochód może jeździć po polskich drogach. A jedną z głównych przyczyń jest… kiepski stan powietrza.

Policjanci ruchu drogowego w środę 14 listopada od godziny 6.00 do 22.00 będą prowadzić w całym kraju ogólnopolskie działania kontrolno-prewencyjne pod nazwą „Smog” – powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP. – To akcja, która ma na celu eliminowanie z ruchu pojazdów, których stan techniczny w oczywisty sposób wskazuje na nieprawidłowe działanie silnika lub uszkodzenie układu wydechowego, co może wpływać na zwiększoną emisję spalin – wyjaśnił policjant

Przedstawiciel KGP zapowiedział, że funkcjonariusze będą również reagować na inne wykroczenia związane ze stanem technicznym pojazdów.

– Działania te pozwolą na wyeliminowanie z ruchu niesprawnych pojazdów zagrażających bezpieczeństwu oraz nadmiernie zanieczyszczających środowisko naturalne wyjaśnił i dodał, że akcja ma również charakter edukacyjny. – Policjanci będą przypominali kierującym, że szczególnie o tej porze roku dający się we znaki smog, to również „zasługa” zdezelowanych aut emitujących spaliny o nadmiernej toksyczności – stwierdził.

Przedstawiciel KGP wyliczył, że od początku roku w trakcie ośmiu przeprowadzonych akcji mundurowi skontrolowali w całej Polsce niemal 238 tys. pojazdów i zatrzymali ponad 6,8 tys. dowodów rejestracyjnych.

– W tej liczbie przeszło 1500 dokumentów zatrzymano w związku z nadmierną emisją spalin, a ponad 4200 za inne naruszenia wymagań ochrony środowiska – uściślił.

Funkcjonariusz drogówki ma też prawo zatrzymać dowód rejestracyjny oraz skierować pojazd na badania techniczne nawet wtedy, kiedy nie ma przy sobie specjalistycznego sprzętu.

Poza zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego  kierowca, który ewidentnie zaniedbał obsługę swojego samochodu może liczyć się z mandatem nawet do 500 zł.

– Po zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego za naruszenie norm ochrony środowiska – bez względu na to, czy chodzi o wycieki, czy o przekroczenie norm spalin – taki pojazd dalej nie pojedzie. Z miejsca kontroli może być jedynie odholowany lub odwieziony na lawecie – zapowiedział policjant. Czyli, dochodzi jeszcze opłata za transport do warsztatu.

Źródło: dziennik.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ