Drwale usłyszeli płacz dziecka. Znaleźli auto, a w nim niemowlę i martwą matkę

0

Głośny płacz niemowlęcia usłyszeli drwale pracujący w lesie w Hadlach Szklarskich (Podkarpackie). Zaniepokojeni zaczęli szukać dziecka. Znaleźli zaparkowany samochód, a w nim ciało kobiety i płaczące niemowlę. Z ustaleń policji wynika, że 26-letnia kobieta zmarła kilka godzin wcześniej. 4-miesięczne dziecko zawieziono na badania do szpitala. Nie miało żadnych obrażeń fizycznych, oddano je ojcu.

Do zdarzenia doszło 20 lipca. SUV, w którym byli martwa kobieta i dziecko, stał w trudno dostępnym  miejscu w lesie

Drwale wezwali służby. Na razie nie wiadomo, dlaczego kobieta zmarła. – Została już przeprowadzona sekcja zwłok. Jednak nie jesteśmy jeszcze w stanie podać przyczyny śmierci – powiedziała dla portalu Nowiny24.pl, prokurator Marta Pętkowska.

W samochodzie również nie było żadnych śladów wskazujących na możliwość popełnienia przestępstwa. Nie ma jednak jeszcze gotowego protokołu z sekcji zwłok. Zostanie on sporządzony dopiero po uzyskaniu wyników zleconych badań toksykologicznych i histopatologicznych. Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku art. 155 kodeksu karnego, czyli nieumyślne spowodowanie śmierci.

Z nieoficjalnych i niepotwierdzonych informacji wynika, że może chodzić o stres poporodowy.

Obecnie zakładamy różne wersje wydarzeń. Od samobójstwa poprzez nieświadome przedawkowanie leków przepisanych przez lekarza – twierdzi prok. Pętkowska.

źródło: nowiny24.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ