Prokuratorzy ustalą, kto jest winny skazania Tomasza Komendy

0
fot. youtube/tvn

 – Doszło do poważnego popełnienia błędów na etapie prowadzonego śledztwa – oświadczył minister sprawiedliwości, komentując sprawę Tomasza Komendy. Mężczyzna w czwartek został warunkowo zwolniony z odbywania kary.

Śledczy z Łodzi będą wyjaśniać, jak to się stało, że Tomasz Komenda spędził 18 lat w więzieniu za zbrodnię, której prawdopodobnie nie popełnił. Śledztwo w sprawie skazania Komendy polecił wszcząć minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Mężczyzna w czwartek został warunkowo zwolniony z odbywania kary.

– Doszło do poważnego popełnienia błędów na etapie prowadzonego śledztwa, zwłaszcza gromadzenia materiału dowodowego – ocenił minister sprawiedliwości. Według Ziobry, ważne dowody zostały zebrane i zgromadzone właśnie wtedy, kiedy zarzuty zostały przedstawione.

To jednak nie wszystko – Zbigniew Ziobro oświadczył, że już na przełomie lat 2010-2011 jeden z prokuratorów poddał w wątpliwość słuszność skazana Tomasza Komendy.

– Wskazał na konieczność przeprowadzenia istotnych czynności procesowych i śledztwa, które by zweryfikowały dotychczasowe dowody i najprawdopodobniej doprowadziły do takiego finału, jaki znamy teraz, czyli uniewinnienia pana Komendy i uchwycenia rzeczywistych sprawców – przypomniał minister sprawiedliwości.

Zbigniew Ziobro odniósł się również do decyzji prokuratora Bartosza Biernata. – Nawet jeszcze bez sięgnięcia po nowe dowody genetyczne stwierdził w sposób jednoznaczny, że w jego ocenie pan Komenda nie jest osobą winną w tej sprawie (…). Niestety jego wnioski zakończyły się odebraniem mu sprawy (…). Jego informacje zamiast stać się przedmiotem śledztwa i rzetelnych wyjaśnień, zostały zamiecione pod dywan – tłumaczył Ziobro.

PIERWSZY I OSTATNI SYLWESTER MAŁGOSI

Tomasz Komenda został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i gwałt. Ciało 15-letniej Małgorzaty K. znaleziono 1 stycznia 1997 r., niedaleko miejsca, gdzie bawiła się podczas zabawy sylwestrowej. Brutalnie zgwałcona dziewczyna po kilku godzinach zamarzła, porzucona na niemal -20-stopniowym mrozie. Prokuratorzy stwierdzili, że sprawców było kilku. Zatrzymano jednak tylko Tomasza K.

wp/pk

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ