Śmierć pszczół końcem ludzkości

0
26
 Gdy zginie ostatnia pszczoła, ludzkości pozostaną tylko 4 lata życia – ostrzegał Albert Eistein. Niestety powaga tych złowieszczych prognoz wydaje się nie docierać do ludzi, którzy wciąż beztrosko igrają z matką naturą.
Część rolników, z ignorancji lub niskiej świadomości, przyczynia się swoim działaniem do masowej zagłady rodzin pszczelich.
W okresie oprysków warto pomyśleć o ich zabójczych skutkach nie tylko dla pszczół, ale w konsekwencji również dla ludzi.
Powiatowe Koło Pszczelarzy w Sochaczewie apeluje o zachowanie rozwagi i stosowanie się do wymogów. Od kilku lat miejscowe pasieki dotyka problem spadku rodzin pszczelich, niestety bezradna wobec tej tragedii pozostaje nawet nauka. Pszczoły giną od szkodliwych środków ochrony roślin, które stanowią dla nich śmiertelne zagrożenie.
Bez pszczół nie ma życia
Jarosław  Parśniak, prezes Powiatowego Koła Pszczelarzy w Sochaczewie aktywnie działa, prowadząc akcje informacyjne: – Świadomość rolników i sadowników wciąż jest zbyt mała. Szkolenia nie gwarantują, że rolnik będzie stosował się do zaleceń i opryskiwał rośliny pod wieczór. Rolnicy nie przestrzegają przepisów, dlatego będziemy starali się egzekwować przestrzeganie zasad. Nawiązaliśmy kontakt z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Warszawie. Rolnicy, którzy będą stosować opryski w ciągu dnia, muszą liczyć się z kontrolą – ostrzega.
Masowe ginięcie pszczół jest również spowodowane promieniowaniem elektromagnetycznym – Jeżeli chodzi o sygnały telefonii komórkowej, WiFi czy GSM, to niestety obecnie nie dysponujemy badaniami, które potwierdziłyby szkodliwość tego czynnika.
Zabójcza chemia
Rolnicy, aby kupić odpowiedni środek ochrony roślin, muszą ukończyć kursy oraz posiadać certyfikaty, w przeciwnym razie nabycie go nie jest możliwe.
Temat jest dobrze znany panu Jerzemu, miejscowemu rolnikowi i pszczelarzowi: – Standaryzacja pestycydów jest taka, że powinny być bezpieczne dla pszczół, aczkolwiek nie wszystkie są takie, jakbyśmy tego oczekiwali. Nie ma chemii, która nie miałaby wpływu na życie biologiczne środowiska, a zatem i pszczół. Niestety w tym roku dodatkowym czynnikiem niesprzyjającym jest pogoda. Kwiecień i maj, to z reguły ciepłe miesiące, w trakcie których następuje rozwój rodzin pszczelich. W tej chwili proces ten jest utrudniony – wyjaśnia.
Słodki biznes
Powiatowe Koło Pszczelarzy w Sochaczewie zrzesza 70 członków, którzy mają pod swoja opieką ponad 1900 rodzin pszczelich. Każda z nich w szczytowym okresie sezonu liczy do 60 tysięcy pszczół.
W naszej strefie klimatycznej owady zapylają aż 80 procent gatunków roślin. Przy udziale owadów wytwarza się około jednej trzeciej produkcji roślinnej w rolnictwie.
 Aż 4,1 miliarda złotych z całkowitej wartości produkcji rolnej w Polsce to zasługa pszczół, na tyle wyceniono zysk z zapylania upraw w 2015 roku w opublikowanym przez Greenpeace raporcie „Nie tylko miód. Wartość ekonomiczna zapylania upraw rolniczych w Polsce w 2015 roku”.
Co trzecia łyżka pokarmu powstaje dzięki pracy pszczół, to wystarczający argument do okazania szacunku dla ich istnienia.
Joanna Smacka

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ