Tusk już jako 30-latek nienawidził Polski

22

Z okazji 60. urodzin Donalda Tuska, przypominamy co sądzi on o polskości. Miesięcznik „Znak”, w 1987 roku, rozpisał  ankietę na temat „Czym jest polskość”. Wziął w niej udział m.in. Donald Tusk, którego  wypowiedź obnaża jego prawdziwe oblicze oraz stosunek do Polski i polskości. Mamy też wyjaśnienie antypolskiego rządzenia gdy był premierem i jego dzisiejszej postawy wobec Polski.  Jeśli polskość to dla niego nienormalność, to w jakim celu ubiegał się o mandat polskiego senatora, posła i o stanowisko premiera polskiego rządu?

Poniżej pełny tekst jego wywodu na temat polskości.

DONALD TUSK, Polak rozłamany, „Znak”, 1987 rok

Polskość jako zadany temat… Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa?

Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu.

Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg co jeszcze wie wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy.

I tylko w krótkich chwilach rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi. Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości – między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą […wycięte przez cenzurę] porywa się na czyny wielkie z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia i prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.

Tak, polskość kojarzy się z przegraną, z pechem, z nawałnicami. I trudno, by było inaczej. „Czym jest nasze życie?” – pisał Andrzej Bobkowski w Szkicach Piórkiem (ile w nich trafnych uwag o polskości!). – Nawijaniem na kawałki tekturki krótkich kawałków nitki bez możności powiązania ich ze sobą. Gdzie mam szukać metryki urodzenia mojego dziadka? Gdzie odnaleźć ślad prababki? Do czego przyczepić cofającą się wstecz myśl? Do niczego – do opowiadań, prawie do legend tego kraju, który wynajął sobie w Europie pokój przechodni i przez dziesięć wieków usiłuje urządzić się w nim z wszelkimi wygodami i ze złudzeniem pokoju z osobnym wejściem, wyczerpując całą swą energię w kłótniach i walkach z przechodzącymi. Jak myśleć o urządzeniu tego pokoju ładnymi meblami, bibelotami, serwantkami, gdy ciągle błocą podłogę, rozbijają i obtłukują przedmioty? To nie jest żucie, to ciągła tymczasowość życia motyla i dlatego w  charakterze naszym jest może tyle cech przypominających tego owada. Jakim cudem mamy być mrówkami?…

Gdy spisuję te luźne uwagi, czuję w każdym momencie, że coś umyka, że z wielkim trudem formułuję nawet banalne myśli. Refleksja zniekształcona jest nastrojem, emocją, a i te są zmienne. Bo choć polskość wywołuje skojarzenia kreślone przez historię, jest ona przecież dzianiem się, jest niepewnym spojrzeniem w przyszłość. I szarpię się między goryczą i wzruszeniem, dumą i zażenowaniem. Wtedy sądzę  – tak po polsku, patetycznie – że polskość, niezależnie od uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym świadomym wyborem.

Donald Tusk

22 KOMENTARZE

    • W życiu by tak Tusk sam nie napisał. Od dawna jest prowadzony za rączkę i przykazane ma, żeby za dużo nie gadać bo „się poznają”. Za żadnych rządów nie było tak nieobecnego premiera. Już nawet Miler musiał się co jakiś czas niby tłumaczyć z czegośtam. A Tusk nic, miał się pokazać w biegu, szczupły, gibki i w miarę możliwości z mądrą miną i – spieszyć się spieszyć bo to się ludziom podoba! Ach nabrało się wielu

      • Zgadzam sie.. troche refleksji nam by sie przydalo..tak niby kochamy swoja ojczyzne a malo kto jest w stanie krzyknac glosno Bog Honor Ojczyzna..malo co na dzien dzisiejszy ojczyzna dla nas robi,malo kto chce wracac do swojej ojczyzny siedzac za granica I zarabiajac lepsze pieniadze,malo kto zachowuje sie jak rodowity Polak widzac funty,euro czy dolary..polskosc nasza za granicami panstwa zanika licza sie tylko dobra materialne.a tesknota zawsze byla ,jest i bedzie…Ale wielu z nas nie teskni za tym by wrocic raczej rzeklabym smialo teskni by się moc pochwalic rodzinie swoimi dobrami materialnymi..oczywiście nie wrzucam tu wszystkich do jednego worka ,bo sa naprawde są wyjatki ale nsprawde jest już ich coraz mniej..

  1. Smutny tekst ale trudno nie zgodzić się z takim opisem Polski 30 lat temu . Smutne jest także to, że autor tego tekstu chce nas Polaków przehandlować, oddać do konsumpcji obcym , zatrzeć pamięć

  2. W czym problem?
    Ziomek chciał wygrywać, a miał za dużo porażek… problem każdego gościa w wieku 30-lat z wyjątkiem kilku gości jak Zuckerberg czy właściciel Codewise…

  3. Cale te wypociny nie są pisane ręką rudego,ni też i nie są pisane przez wyksztalconego normalnoe Polaka.To jest zbieranina wszystkiego i zarazem niczego,widać że pisała to osoba niedojrzała emocjonalnie.Wedlug mnie pisane jest to przez kogoś kto dostał jakieś tam wykształcenie z marszu ,przydzialu za masło.Tusk jako matoł 30-to letni,takich uniesień by nie przeniósł na papier.

    • Do Krzysiek,prawdziwy wyedukowany pisowiec,Ty już wiesz,że to napewno nie pisał Pan Donald Tusk,Ciemniaku.Widać,,,,,,,żeś z ONR Lub innych betonów.Okilka klas przewyzsza Kaczora,a naj bardziej ,energią i intelektem,ale co ty o tym wiesz

  4. Ciezko sie z tekstem nie zgodzic. Tylko dlaczego zamiast zrobic cos zeby bylo inaczej, jeszc,e bsrdziej zniszczyl i pogrqzyl Polske i Polakow?

  5. Autor artykulu albo nie rozumie wywodu D. Tuska, albo celowo stosuje prymitywna interpretacje dla ludzi, ktorzy nie potrafia samodzielnie czytac ze zrozumieniem.

    • Autorem tego artykułu jest Donald Tusk. Być może stosuje prymitywna interpretacje dla ludzi, którzy nie potrafią samodzielnie czytać ze zrozumieniem.

  6. Wy sami nienawidzicie ludzi dlatego piszecie takie nagłowki. Gdzie w tym tekście jest jakaś nienawiść? Ja tu widzę szczerą prawdę – nie łatwą – ale jednak prawdę.

  7. Przepraszam co wy QWA bierzecie ??? Czym jesteście naćpani ? OPDRDLCIE się od normalnych ludzi !!! Zgadzam się z tą wypowiedzią !!! Po 30 latach wyszła z Polaków komusza mentalność !!! Żyjecie jakimiś zakłamanymi , zaszłymi historiami !!! Wszystko co mówicie to tylko- TYLKO- słowa. Zero czynów !!! I ta podatność na propagandę, manipulacje czarnej mafii !!! Wam demokracja ??? WAM KOREA PÓŁNOCNA !!!!

  8. #NewsBook, autorem tego artykułu nie jest Donald Tusk, tylko jakiś tchórzliwy nn, który bezczelnie przerżnął tekst Donalda Tuska z Więzi i osrał go, bo przecież nie okrasił, beznadziejnym tytułem i komentarzem.

  9. Z tekstu Donalda Tuska wyziera cała prawda o polskości i Polsce, prawda może trudna, bolesna, ale pełna miłości do Ojczyzny i na wskroś przesycona patriotyzmem. Szmatławiec typ NewsBook manipuluje mało inteligentnym odbiorcą, który nie umie czytać ze zrozumieniem, i wmawia mu, że p.Tusk nienawidzi Polski. Podczas gdy z tekstu wynika coś zupełnie odwrotnego, jest tu głęboka, choć trudna i niepozbawiona refleksji miłość do kraju.

    • Prymitywna interpretacja, dla prymitywnych ludzi. Bo łatwiej powiedzieć im co mają myśleć, nie jak powinni myśleć. Jeśli powiem ci co masz myśleć, nie będziesz się nad tym zastanawiać. Tak samo działa omawianie lektur szkolnych. Co Twoim zdaniem autor miał na myśli przez…. mogę napisać co ja o tym myślę, i tym samym odpowiedzieć na to pytanie źle. Absurdalne jest to że moje zdanie, moja opinia może być nieprawidłowa. Nie nieetyczna, nie niemoralna, nie prostacka, nie ordynarna, tylko nieprawidłowa jeśli nie jest taka sama jak ta powszechnie uznana.

  10. Jeśli to jest nienawiść, to ja też nienawidzę Polski. Uważam że każdy z nas zdolny jest do samokrytyki, i ten tekst daje wiele do myślenia. Jest pełen refleksji, autor bardzo chce aby wszystko co wyssaliśmy z mlekiem matki, Bóg, Honor, Ojczyzna było prawdą, ale również zastanawia się dlaczego. Nie pyta jak wysoko kiedy ktoś mówi hop, tylko ma śmiałość zapytać dlaczego. Dlaczego Polska jest taka piękna, dlaczego jest taka wspaniała. Dlaczego nie mamy odwagi szczerze przyznać się sami przed sobą, że tak nie jest. Polska duma narodowa nie pozwoli nam na szczerość. Śmiem twierdzić że cechą charakterystyczną Polaka jest ciągłe niezadowolenie i krytyka, ale zawsze obarczamy winą coś, kogoś, nigdy siebie. Nasze niepowodzenia nigdy nie są naszą winą, jesteśmy wprost idealni, nie popełniamy błędów, a jeśli już do tego dojdzie to zawsze znajdziemy winnego. Emigranci mówią o tęsknocie za Polską, ale jako powód podają rodzinę, że w Polsce jest jakoś inaczej, bo są u siebie. Jest to tęsknota za rodziną, za domem, niekoniecznie za Polską. Myślę że każdy zdolny jest do takiej refleksji, żeby zastanowić się co to jest Polska, co Polska dla mnie znaczy. Szczerze przed sobą odpowiedzieć czy naprawdę jest tak wspaniała za jaką ją uważamy, może jest wspaniała bo jesteśmy tak zaślepieni miłością do Polski że nie zauważamy jej wad, a nawet gdyby, to nie mają one dla nas znaczenia, bo jest to Nasza Polska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ