Czy za cztery dni dojdzie do wojny na Półwyspie Koreańskim?

0

Nieoczekiwanie dla wszystkich Stany Zjednoczone podjęły decyzję o wysłaniu w pobliże Półwyspu Koreańskiego grupy okrętów amerykańskiej armii. Na jej czele stoi lotniskowiec klasy USS Carl Vinson (CVN-70). Czy zanosi się na wybuch wojny na Półwyspie Koreańskim?

W skład grupy uderzeniowej marynarki wojennej USA, oprócz lotniskowca atomowego USS Carl Vinson, wchodzi kilka niszczycieli oraz krążowników rakietowych uzbrojonych w pociski kierowane, które mogą przechwytywać rakiety balistyczne.

Z informacji agencji Yonhap wynika, że amerykańskie okręty wyruszyły 8 kwietnia z Singapuru i płyną w okolice Półwyspu Koreańskiego. Początkowo okręty miały w płynąć do Australii. Plany jednak skorygowano.

Południowokoreański Ministerstwa Obrony Mun San Gunay, stwierdził: – Odzwierciedla to poważny stosunek USA do sytuacji na Półwyspie Koreańskim. Działania Waszyngtonu mają na celu umocnienie obrony w przypadku przeprowadzenia przez KRLD testów z użyciem broni jądrowej lub wystrzelenia przez nią pocisku balistycznego.

Mun San Gunay podkreślił, że południowokoreańskie wojska są przygotowane do odparcia „prowokacji Północy”. Może do tego dojść z okazji 105. rocznicy urodzin byłego prezydenta KRLD Kim Ir Sena, co będzie miało miejsce 15 kwietnia. Seul nie wyklucza też, że może dojść do testów z użyciem broni jądrowej lub rakietowej z okazji 85. rocznicy powstania Koreańskiej Armii Ludowej 25 kwietnia.

Niedawno Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA przekazała prezydentowi Donaldowi Trumpowi raport na temat ewentualnej reakcji na zagrożenie nuklearne ze strony Pjongjangu. Plan ten dotyczą m.in. rozmieszczenia broni jądrowej w Korei Południowej oraz odsunięcie od władzy północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una. Jak poinformowała telewizja NBC, USA mogą uciec się do jednego z tych wariantów, jeśli nie zdołają porozumieć się z Chinami w zakresie powstrzymywania KRLD.

– Jeśli Stany Zjednoczone odważą się na operację wojskową, to, KRLD jest gotowy do zareagowania na to – powiedział rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Korei Północnej.

NS

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ