Według badań przeprowadzonych przez ankieterów ComRes, religia staje się coraz częściej tematem żartów i kpin w miejscu pracy. Tymczasem żartowanie z płci czy preferencji seksualnych stało się tematem tabu.
Według ankieterów około milion osób zostało wyśmiewanych w miejscu pracy za swoje przekonania religijne: - Niektórzy mówili nam, że czują się nieswojo, gdy wspominają w pracy, że chodzą do kościoła i modląsię - powiedziała Katie Harrison, szefowa Centrum Badawczego Faith ComRes. - Wielokrotnie słyszeliśmy, że ludzie są zdenerwowani faktem, że religia staje się typowym tematem żartów w ich miejscu pracy. Tymczasem żarty na temat płci są nieakceptowane.
Harrison powiedział, że niektórzy pracownicy czuli, że nie mogą ujawnić swojej, aby nie narazić się na kpiny.
- W naszym biurze są bardzo szanowane mniejszości seksualne, i nigdy nikt nie lekceważy kobiet i osób niepełnosprawnych. Ale jeśli chodzi o religię i osoby wierzące, to nie jest uczciwa gra - powiedziała jedna z ankietowanych osób. - Wierzący mogą być obrażani, i dzieje się tak często zwłaszcza poprzez żarty.
Ankietowani zwrócili też uwagę na fakt, że ich przełożeni nie wiedzą, jak radzić sobie z kwestiami wiary i jak traktować osoby wierzące, które zwykle są dyskryminowane z tego powodu: - Wielu menedżerów twierdzi, że religijni pracownicy będą się modlić w pracy, obchodzić święta religijne, ale pracownicy mówią, że tak się nie dzieje - powiedział Harrison.