Amerykański sąd odrzucił wniosek pełnomocnika Romana Polańskiego w sprawie gwałtu na nieletniej, jakiego reżyser dopuścił się przed 40 laty- podaje Informacyjna Agencja Radiowa. Adwokat domagał się uznania, że Polański odbył w całości karę więzienia, gdy w 1977 roku przez 42 dni przebywał w areszcie, oczekując na decyzję sądu.
Decyzja ta oznacza, iż Roman Polański nie będzie mógł wrócić do USA bez gwarancji, że nie zostanie aresztowany. W ocenie prokuratora, reżyser nie powinien być traktowany inaczej niż inni podsądni, a dyskusja o tym, jaki otrzyma wyrok, nie powinna toczyć się w czasie, gdy Polański przebywa poza granicami Stanów Zjednoczonych.
źródło: IAR


















