Przegląd rynien na wiosnę

0
79
Zimą systemy rynnowe poddawane są próbie zalegającego śniegu, niskich temperatur i przeciążeń. Łatwo wtedy o uszkodzenia i awarie. W przypadku rynien wyposażonych w instalacje przeciwoblodzeniowe nie tyle wilgoć i mróz są problemem, co zabrudzenia: pył, resztki liści, igliwia. Blokują one drożność i są zagrożeniem dla pięknego koloru elewacji. Tuż przed nadejściem wiosennych deszczy warto przeprowadzić gruntowany przegląd systemów rynnowych.
O to, jak wykonać pierwszy krok i przeprowadzić samodzielnie czyszczenie oraz konserwację rynien zapytaliśmy Magdalenę Gardyłę, eksperta firmy Galeco, polskiego producenta systemów rynnowych.
Systematyczność popłaca
Przydomowe prace często urastają do rangi poważnych wyzwań, które wolimy odkładać na później. Tymczasem sezonowa konserwacja rynien jest prostsza niż mogłoby się wydawać. – Zwróćmy uwagę, że regularnie czyszczone systemy rynnowe z powodzeniem zachowują dobrą kondycję przez cały okres gwarancyjny. Ich konserwacja ogranicza się do usunięcia zabrudzeń, gałęzi i liści. Oznacza to, że wszystkie prace jesteśmy w stanie wykonać samodzielnie, bez pomocy fachowca – mówi Magdalena Gardyła z firmy Galeco i dodaje – Prace konserwacyjne należy przeprowadzać w okresach przejściowych, czyli wiosną i jesienią. Szczególną uwagę zwróćmy na elementy posiadające uszczelki – te zużyte należy wymienić na nowe. Zapewniając pełną drożność i czystość rynien, mamy gwarancję, że brudna deszczówka nie będzie wylewać się wprost na elewację. Zacieki na jasnym tynku mogą skutecznie psuć humor. Pamiętajmy jednak, że wilgoć w warstwie ocieplenia przegród zewnętrznych oznacza rozległy zakres prac naprawczych oraz spore koszty. Bilans jest zatem jasny – jedno popołudnie wystarczy, aby oczyścić system odprowadzania wody i ochronić ściany zewnętrzne oraz konstrukcję dachu przed zawilgoceniem.
Fot. Galeco
Czyszczenie w dwóch krokach
Wskutek działania czynników atmosferycznych w rynnach gromadzi się wiele zanieczyszczeń organicznych i chemicznych, jak np. osad z dymu kominowego. Wszystkie należy usunąć mechanicznie za pomocą miękkiej gąbki lub ścierki. Niedopuszczalne jest używanie akcesoriów z ostrymi krawędziami, jak grabie ogrodowe czy druciane szczotki. Mogą one zarysować warstwę ochronną, co w prostej linii prowadzi do korozji. Sięgnijmy zatem po drabinę i dokładnie oczyśćmy koryto rynien. Na zakończenie – z pomocą ogrodowego węża lub myjki ciśnieniowej – opłuczmy rynny i rury spustowe. Przy okazji zwróćmy uwagę, czy gdzieniegdzie nie tworzą się tzw. oczka wodne. Stanowią one sygnał, że w tym miejscu koryto zostało wygięte.
Fot. Galeco
Trochę majsterkowania
Nie jest tajemnicą, że rynny wymagają zabezpieczenia przed rdzą. Jeśli w trakcie usuwania zanieczyszczeń zauważymy uszkodzenia, pamiętajmy, aby je wyczyścić i zamalować zaprawką. Na uwagę zasługują również rury spustowe i stan obejm mocujących je do elewacji. Warto dokręcić kilka luźnych śrub, aby uniknąć oberwania poluzowanych mocowań przez silny wiatr. W przypadku stwierdzenia nieszczelności możemy sięgnąć po produkty uszczelniające. W sprzedaży oferowane są preparaty kauczukowe, bitumiczne oraz silikonowe. Najmniej problematyczne będą te produkty, które łatwo pomalować farbą dopasowaną do koloru rynien. Sezonowa konserwacja to idealny moment na montaż dodatkowych akcesoriów ochronnych. Dla przykładu siatki oraz sitka u ujścia spustowego mogą zapobiec gromadzeniu się liści, gałązek oraz innych dużych zanieczyszczeń. Co więcej, będą skuteczną przeszkodą dla ptaków wijących gniazda.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ