opłata reprograficzna
zdjęcie ilustracyjne

Opłata reprograficzna jest jednym z najgorętszych tematów, który przejawia się w ostatnich tygodniach w opinii publicznej. Za jej największą orędowniczkę uchodzi Ilona Łepkowska, znana między innymi z pisania scenariuszy do „M jak miłość”. Jak się jednak okazuje, choć sami twórcy chętnie skorzystaliby z dodatkowych pieniędzy, jakie gwarantuje opłata reprograficzna, to społeczeństwo nie jest do końca przekonane, czy wprowadzenie kolejnej daniny jest konieczne. Do negatywnych głosów dołączył Marcin Możdżonek. Polski siatkarz w swoich mediach społecznościowych wręcz wykpił opłatę reprograficzną.

Marcin Możdżonek kpi z opłaty reprograficznej

Zacznijmy od szybkiego wyjaśnienia, czym tak naprawdę jest opłata reprograficzna. Bo choć wszyscy o niej słyszeli, to wiele jest w tym temacie niedomówień. „Opłata reprograficzna ma sprawić, że w 2022 roku aż 300 mln zł wpłynie do Funduszu Wsparcia Artystów Zawodowych.” – czytamy w portalu Onet.pl. „Może sprawić, że ceny sprzętu elektronicznego pójdą w górę nawet o 600 zł, ale zyskają na tym polscy artyści” – dodaje portal.

Generalnie idea jest taka, aby zyskać środki na dopłacanie mało zarabiającym twórcą do składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Opłatę reprograficzną chce się nałożyć na producentów i importerów urządzeń, które umożliwiają odtwarzanie muzyki, filmów, książek, artykułów obrazów lub innych animacji. Ostatecznie jednak wszystko zapewne zostałoby przerzucone na konsumentów.

„To istnieje w bardzo wielu krajach, również tych, które od dawna kierują się zasadami gospodarki rynkowej, ale wiedzą, że kultura jest rzeczą, która się tym zasadom nie poddaje najlepiej.” – tłumaczyła niedawno Ilona Łepkowska na łamach RMF FM. „Większość artystów jest niezamożnych. To, co widzimy, czym kują nam oczy przeciwnicy tej ustawy, czyli gwiazdy bawiące na Zanzibarze, albo jeżdżące porsche, to jest, jak to mówię, cienka warstwa śmietanki…” – dodawała wówczas.

Teraz z pomysłu wprowadzenia opłaty reprograficznej zakpił Marcin Możdżonek. To polski mistrz świata w siatkówkę. „Żądam wprowadzenia opłaty od zakupu każdego urządzenia na którym można odtworzyć mecz siatkówki z moim udziałem! Ja już grać nie mogę, a co za tym idzie zarabiać. Dodatkowa opłata sportowo-sentymentalna nie jest podatkiem więc Was nie obciąży! Też chcę godnie żyć! #łepkowska.” – zażartował na Twitterze, czym wywołał w internecie salwy śmiechu.

„Co do Pani Łepkowskiej to powiem tak, jeśli artystom jest źle zawsze można zmienić zawód. Wielu Polaków często to słyszy i dają radę.” – skomentował wpis Marcina Możdżonka jeden z internautów.

źródło: wPolityce.pl, Onet.pl, mat. prasowe

  1. Nie żyje aktor Ferdynand Matysik, znany m.in. z „Samych Swoich”, „Świata według Kiepskich” czy „Kogla-mogla”
  2. GIS wycofuje produkt z popularnej sieci. Lepiej go nie jeść!
  3. Co ze zdrowiem Pierwszej Damy? Doniesienia o złym stanie Agaty Dudy rozdmuchane?