Krzysztof Dymiński

Przerażająca tragedia rodzinna miała miejsce we wsi na południu Polski. 16-letni chłopiec zaatakował nożem swoją mamę. Nastolatek dwukrotnie dźgnął w plecy 38-letnią rodzicielkę.

Nastolatek zaatakował mamę z powodu komputera?

Do dramatu doszło w poniedziałek, 30 stycznia wieczorem, w jednym z domów jednorodzinnych przy ul. Kruczej w Pawłowicach w województwie śląskim. W budynku mieszkalnym przebywał nastoletni sprawca, jego 11-letnia siostra i ich 38-letnia matka. Dodajmy, że ojciec znajdował się akurat w pracy.

Około godziny 18.00 rozegrały się przerażające sceny. Nastolatek nagle chwycił za nóż i wbił go dwukrotnie w plecy swojej matki. Siostra napastnika usłyszała rozpaczliwy krzyk mamy. Dziewczynka pobiegła po pomoc do mieszkającej obok rodziny, która z kolei zawiadomiła służby ratunkowe i policję.

Na temat zdarzenia wypowiedział się przedstawiciel policji. „Na miejscu lądował helikopter ratownictwa medycznego, który zabrał kobietę do szpitala w Katowicach-Ochojcu. 16-latek miał najpierw trafić do policyjnej izby dziecka, ale lekarz orzekł, że jego stan zdrowia na to nie pozwala. Trafił do szpitala na obserwację. Cały czas jest pilnowany przez funkcjonariuszy” – przekazał mł. aspirant Wojciech Janosz, z policji w Pawłowicach.

Nastolatek zadał rodzicielce ciosy za pomocą noża. Oczywiście funkcjonariusze zabezpieczyli narzędzie zbrodni. „To nóż kuchenny o ostrzu ok. 8-centymetrowym” – zaznaczył Wojciech Janosz.

Dziennikarze dotarli do nieoficjalnych informacji, według których najprawdopodobniej doszło do awantury między nastolatkiem a jego mamą. Przypuszczalnie kobieta poprosiła, aby syn wyłączył komputer lub przestał używać telefonu. Właśnie wówczas chłopak miał wpaść w złość.

Koniecznie trzeba podkreślić, iż funkcjonariusze policji cały czas zbierają dowody. Mundurowi próbują ustalić przebieg dramatycznego zdarzenia.

Rodzina nastolatka jest załamana całą sytuacją. „On nie może za to odpowiedzieć, bo jest chory. Jak mu się coś zabierze, może wpaść w szał. Nie ma mowy o żadnych narkotykach ani innych środkach. To nie był żaden zwyrodnialec, to chore dziecko” – stwierdzili najbliżsi 16-latka.

Co teraz stanie się z agresywnym nastolatkiem? Decyzję w tej sprawie podejmie Sąd Rodzinny i dla Nieletnich w Jastrzębiu-Zdroju. Chłopak może dostać nadzór kuratora, może także trafić do specjalistycznego ośrodka lub nawet do poprawczaka.

Z kolei jego mama znajduje się w szpitalu w Zabrzu na oddział torakochirurgii. Tam 38-latka przeszła operację klatki piersiowej. Jej stan jest stabilny.

źródło: Fakt

Zobacz również: