policja i nożownik

Nie minęło jeszcze kilkadziesiąt godzin od momentu, w którym opisywaliśmy pomyłkę, gdzie młoda lekarka otrzymała aż sześć dawek szczepionki jednocześnie, a teraz, tym razem w Polsce doszło do skandalicznego błędu. Kobieta otrzymała drugą dawkę nie tego preparatu, który powinna. Co teraz? Znamy szczegóły.

Pomyłka w Krakowie. Kobieta otrzymała błędną szczepionkę. Problem w tym, że wcześniej była zaszczepiona innym preparatem

Sprawę jako pierwsza opisała Gazeta Wyborcza. Przyjrzał się jej też portal o2.pl, a następnie podłapały wszystkie, ogólnopolskie media. Okazuje się, że podczas szczepienia przeciwko koronawirusowi w szpitalu imienia Stefana Żeromskiego w Krakowie doszło do druzgocącej pomyłki. Kobieta, która w kwietniu przyjęła pierwszą dawkę szczepionki Pfizer, tym razem, otrzymała drugą dawkę… AstraZeneki.

„Dopiero w poczekalni, już po szczepieniu, w przypadkowej rozmowie okazało się, że zostałam zaszczepiona AstraZenecą, a nie jak za pierwszym razem Pfizerem! To niewyobrażalny błąd.” – mówi Gazecie Wyborczej oburzona pacjentka.

Fakt błędnego zaszczepienia jej nie tym preparatem, którym powinno się, potwierdza także szpital. „To prawda, doszło do takiej pomyłki. Taka sytuacja nigdy nie powinna się zdarzyć.” – przyznaje Katarzyna Turek-Fornelska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa z wymienionego we wstępie szpitala.

„Jak do tego doszło?”

Jak to wszystko możliwe? Otóż okazuje się, że termin podania drugiej dawki przypadał na 12 maja. Jednak kobieta skontaktowała się z prośbą, czy może zaszczepić się wcześniej. I tak oto, pacjentka zjawiła się w punkcie 11 maja. „Nie było z tym żadnego problemu. Pacjentka twierdzi, że po rejestracji zgłosiła się do lekarki, która kwalifikuje na szczepienia. Pani doktor zbadała ją, jednak gdy pacjentka podała jej karteczkę, którą dostała po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki, nie była nią zainteresowana.” – przytacza całą sytuację o2.pl, powołując się na ustalenia Gazety Wyborczej i wypowiedź pacjentki.

Taka wersja zdarzeń jest rozbieżna z tym, co twierdzą władze szpitala. Te stoją u straży zdania, że w tym dniu szczepiono tylko i wyłącznie preparatem AstraZeneca, a kobieta miała nie mieć przy sobie potwierdzenia pierwszego szczepienia. Nie wiadomo na ten moment, jaki dalszy finał będzie miała cała sprawa.

Na ten moment, lekarze są zdania, że pacjentce nic nie powinno grozić, a 1 czerwca ma mieć zrobiony test na przeciwciała. Trzymamy kciuki.

źródło: o2.pl, Gazeta Wyborcza

  1. Nie żyje aktor Ferdynand Matysik, znany m.in. z „Samych Swoich”, „Świata według Kiepskich” czy „Kogla-mogla”
  2. Kalifornia: tragedia podczas imprezy. Balkon runął pod naporem ludzi do rzeki. Nagranie trafiło do sieci
  3. Co ze zdrowiem Pierwszej Damy? Doniesienia o złym stanie Agaty Dudy rozdmuchane

Zobacz również: