źródło: Radio Zet/Komenda Stołeczna Policji/screen

Strzelanina na stacji paliw w Mazowieckim. Funkcjonariusze użyli podczas interwencji broni. Mężczyzna, którego notabene poszukiwano zaatakował policjantów tzw. tulipanem.

Do zdarzenia doszło na stacji paliw w Konstancinie-Jeziornej (woj. Mazowieckie). Policjanci użyli broni. W rozmowie z PAP relacjonował całą akcję rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak. Potwierdził również informację o tym, że mężczyzna, który pojawił się na stacji paliw był poszukiwany. Wcześniej był on już notowany za rozboje i napady.

Mężczyzna, który przyjechał na stację miał się agresywnie zachowywać. Grupa osób obecna na miejscu wezwała policję. PO czasie okazało się, że mężczyzna pasuje do rysopisu poszukiwanego. Wcześniej jednak agresor miał zaatakować przybyłych policjantów, gdy ci podjęli próbę jego zatrzymania. „Ten w tym momencie miał rozbić butelkę i zrobić z niej tzw. tulipana, którym chciał zaatakować policjantów” – relacjonował nadkom. Marczak.

„Funkcjonariusze na początku użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu. Jednak to nie przyniosło rezultatu, dlatego policjant użył broni palnej oddając dwa strzały ostrzegawcze w powietrze. Trzeci strzał był w kierunku mężczyzny. Został on postrzelony w nogę, po czym go obezwładniono” – tłumaczył. Co więcej po na miejsce zdarzenia wezwano także pogotowie ratunkowe, które zabrało mężczyznę do szpitala.

Wydział Kontroli KSP bada sprawę

Nadkom. Sylwester Marczak zaznaczył, że wydział kontroli KSP bada czy policjant miał prawo wówczas strzelić. Na tę chwilę jednak nie wykazano żadnych prawidłowości.

„Jeżeli chodzi o policjanta, który użył broni to tak jak każdemu przysługuje pomoc psychologa, ale to od jego decyzji zależy czy z niej skorzysta” – wyjaśnił. Później dodał jednak, że policjant, który obezwładniał agresora również trafił do szpitala. Mężczyzna miał się bowiem przyznać, że jest nosicielem choroby.

RadioZET.pl/ PAP/ Policja

ZOBACZ TEŻ:

  1. Drastyczny wypadek w Małopolsce. Kierowca wylądował na dachu pobliskiego budynku
  2. Policjanci z Gdańska przyłapani na gorącym uczynku. Wszystko nagrał przypadkowy kierowca
  3. Rybnik: właściciel klubu zatrzymany. Zdumiewająca decyzja sądu