Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk zmarł na początku kwietnia tego roku. Nie minął jeszcze pełny miesiąc od śmierci artysty, a w mediach pojawiają się kolejne sensacyjne doniesienia na temat najbliższych piosenkarza. Światło dzienne ujrzały właśnie przerażające informacje na temat jedynego dziecka gwiazdora tj. Krzysztofa juniora.  

Krzysztof Krawczyk junior znalazł się w trudnej sytuacji

Zacznijmy od tego, iż 47-letni syn artysty jest owocem jego związku z wokalistką Haliną Żytkowiak. Matka Krzysztofa juniora zmarła w 2011 roku. Natomiast z ojcem łączyły go dość skomplikowane relacje. Media niejednokrotnie donosiły, iż było to spowodowane, przede wszystkim, dość chłodnymi stosunkami syna Krzysztofa Krawczyka z jego trzecią żoną.

Po śmierci ojca, Krzysztof junior zamknął się w sobie, odizolował od znajomych. Czas spędzał w malutkim pokoju, który zajmował w mieszkaniu swojego wuja. Podobno mężczyzna nie potrafił pogodzić się z tym, że nie pożegnał się osobiście z ojcem. Jednak czy ktoś mógł przewidzieć, że Krzysztof Krawczyk odejdzie na zawsze zaledwie kilka dni po wyjściu ze szpitala?

Jakby tego było mało, jakiś czas temu syn Krawczyka stracił pracę, jedyne źródło utrzymania. Powodem zwolnienia okazała się panująca od ponad roku pandemia. Wydaje się, iż Krzysztof Krawczyk był dumny z syna. W końcu 47-latek pomimo padaczki, był aktywny zawodowo. Dokładnie rzecz biorąc, syn gwiazdora zajmował się papugami w Zgierzu pod Łodzią.

Syn artysty może liczyć na przyjaciół

Jak widać, jedyne dziecko artysty znalazło się w trudnej sytuacji. Na szczęście z pomocą mężczyźnie pośpieszyli bliscy mu ludzie. W pierwszej kolejności byli to przyjaciele ze Studia Integracji w Łodzi z Krzysztofem Cwynarem na czele. To właśnie w tej grupie Krzysztof Junior udzielał się muzyczne. „Dostał ode mnie wyraźny sygnał, że ma wracać, że czekamy na niego z muzyką. Nie ma rozczulania się nad sobą, jest ciężka praca na scenie i publiczność, która go bardzo lubi.” – wyznał wspomniany Cwynar.

Niewątpliwie przyjaciele zmobilizowali 47-latka, który tak jak jego ojciec, Krzysztof Krawczyk, jest utalentowany muzycznie. Syn gwiazdora nagrał utwór, który prawdopodobnie zaprezentuje podczas Festiwalu Zaczarowanej Piosenki Anny Dymnej.

To jednak nie koniec. Tak bardzo krytykowany, dawny kolega zmarłego piosenkarza, Marian Lichtman upublicznił w mediach społecznościowych nagranie z występami 47-latka. Dzięki temu, Krzysztof junor, podobnie jak Krzysztof Krawczyk, ma szansę zagrać kilka koncertów na żywo. „Ten chłopak zasłużył na swoją szansę. Trzeba go docenić, trzeba mu pomagać. Zawszę będę trzymał jego stronę i – jak się okazuje – nie jestem w tym sam. Odezwała się do mnie mama chrzestna Krzysia Ewa Kulikowska, przyjaciółka jego mamy Haliny Żytkowiak jeszcze z czasów licealnych. Zaprasza go do siebie, tak jak robiła to w każdym, ważnym momencie. Ten chłopak wie, że ma nasze wsparcie, że nie jest sam.” – tłumaczył Lichtman.

Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednej dobrej wiadomości, swoistym światełku w tunelu. Okazuje się, że Krzysztof Krawczyk junior może za jakiś czas otrzymać mieszkanie komunalne w Łodzi. „Bardzo o to walczyłem, bo Krzyś powinien mieć swój samodzielny kąt. Jest realna szansa, że wkrótce je otrzyma.” – zdradził Krzysztof Cwynar.

Źródło: Pomponik

  1. 21-letnia kobieta zmarła po zatrzymaniu przez policję. Wszczęto śledztwo
  2. Medialna burza po poście Adriany Kalskiej. Czy film o Annie Przybylskiej na pewno się ukaże?
  3. Pojawiła się kolejna szczepionka. Zaskakująca skuteczność i kraj pochodzenia