Radny Po na kontrowersyjnym banerze

Prawdopodobnie większość mieszkańców Lublina była zgorszona widokiem kontrowersyjnego baneru, który pojawił się w ich mieście. Tym co dodatkowo zbulwersowało przechodniów był fakt, iż na banerze umieszczono zdjęcie jednego z radnych PO. Cała sprawa jest dość dziwna, włącznie z trudnym do zrozumienia działaniem policji.

Zdjęcie radnego PO zostało wykorzystane bez jego zgody

Cała sytuacja miała miejsce około 12 miesięcy temu w Lublinie. Otóż po mieście jeździł samochód z lawetą, na której umieszczono kontrowersyjny baner. Przedstawiał on rozczłonkowany płód, a obok tego drastycznego zdjęcia znalazła się fotografia radnego PO. Poza tym, na banerze widniał wymowny napis. „In vitro to: handel ludźmi, selekcja dzieci, wielokrotna aborcja. Radny klubu Żuka – Bartosz Margul chce wydawać twoje pieniądze na biznes in vitro.” – mogli przeczytać lublinianie.

Warto wspomnieć, iż na tak kontrowersyjny krok zdecydowali się przypuszczalnie aktywiści pro-life. Działacze chcieli w ten sposób zaprotestować przeciwko planom włodarzy Lublina dotyczącym wprowadzenia miejskiego programu in vitro. Oczywiście zdjęcie Bartosza Margula z PO zostało wykorzystane bez jego zgody.

Radny Platformy Obywatelskiej zgłosił całą sprawę na policję. Zawiadomienia dotyczyły dwóch kwestii. Po pierwsze, siania zgorszenia w miejscu publicznym. Po drugie, łamania przepisów drogowych.

Jakież było zdziwienie radnego PO kiedy niemalże po roku okazało się, że funkcjonariusze nie byli w stanie znaleźć winnych. „Policja dysponowała zarówno zapisem z monitoringu miejskiego, znała numery rejestracyjne, przesłuchiwała świadków, miała dostępne artykuły prasowe na temat, dziennikarski materiał filmowy z konferencji. I mimo tego przez blisko rok nie udało się jej ustalić personaliów sprawcy wykroczeń drogowych.” – tłumaczył jednemu z portali internetowych Bartosz Margul.

Należy podkreślić, iż w sprawie drugiego zgłoszonego przewinienia policja również negatywnie zaskoczyła radnego z PO. „Druga sprawa to dziwna decyzja policji uznająca, że prezentowanie poćwiartowanych, zakrwawionych płodów nie sieje zgorszenia w miejscu publicznym. Ciekaw jestem, czy ktoś, kto podjął taką decyzję, pozwoliłby pokazać takie zdjęcia swoim dzieciom.” – głośno zastanawiał się na łamach znanego portalu Margul.

Co ciekawe, członek rady miejskiej zauważył jeszcze jedną zadziwiającą rzecz. Mianowicie przedstawiciel Platformy Obywatelskiej zarzucił policji zbytnią opieszałość. Z tego powodu, cała sprawa o mało co a nie uległaby przedawnieniu, a sprawcy pozostaliby bezkarni. Poza tym, Bartosz Margul dziwi się, iż organy ścigania zwracają się do niego błędnie per „pani”, a w piśmie przekręciły jego nazwisko.

Źródło: Onet

  1. Królowa Elżbieta II abdykuje? Osoba z jej bliskiego otoczenia ujawniła nowe fakty
  2. Wielkie oszustwo w śledztwie Smoleńskim? Prasa dotarła do nowych faktów
  3. USA: policjant zastrzelił nastolatka. Okazało się, że ten mierzył do funkcjonariusza z atrapy