Grzesiowski
dr Paweł Grzesiowski o obostrzeniach / PAP

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że aktualne obostrzenia obowiązują do 18 kwietnia. Już teraz, zastanawiamy się co dalej? Prawdopodobnie w tym tygodniu czeka nas konferencja Ministra Zdrowia, Adama Niedzielskiego i Premiera Rzeczypospolitej Polskiej, Mateusza Morawieckiego, na której poznamy nowe decyzje. Pewne światło na to, jak mogą wyglądać obostrzenia po 18 kwietnia rzucił dr Paweł Grzesiowski. Jego zdaniem, rząd powinien zdecydować się na kilka ważnych zmian.

Spore zmiany w obostrzeniach? Ekspert sugeruje, by właśnie tak zrobić

Dzisiaj Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 13 227 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Utrzymuje się więc tendencja spadkowa względem poprzednich wyników, ale wciąż niepokoi liczba zgonów. Dzisiaj łącznie na COVID-19 oraz z powodu współistnienia innych chorób zmarło blisko 650 osób. To pozwala mieć wątpliwości co do tego, czy rząd zdecyduje się wycofać obowiązujące obostrzenia. Wątpliwości w tym zakresie nie ma za to dr Paweł Grzesiowski, który wyszedł z pewną propozycją.

Przede wszystkim, Grzesiowski, cytowany przez Interię i Polską Agencję Prasową uważa, że rząd powinien podejść roztropnie do wycofywania obostrzeń, ale wskazał też na kilka istotnych zmian. Ekspert uważa, że system szczepień w Polsce działa obecnie jak… „sklep mięsny w PRL-u”. Dlatego trzeba ostrożności.

„Zabrał też głos w sprawie obostrzeń. Jego zdaniem wycofywanie się z lockdownu powinno się odbywać regionalnie, ale ogródki restauracyjne mogłyby zostać otwarte już dziś. Co do szkół, uważa, że lekcje mogłyby się odbywać w nich stacjonarnie, jeśli byłyby na powietrzu.” – czytamy w Interii stanowisko eksperta Naczelnej Rady Lekarskiej.

Grzesiowski stoi u straży wyraźnego stanowiska, że lockdown powinien mieć charakter regionalny. „Możemy rozważać, o co apelujemy od roku, żeby zarządzać lockdownem lokalnie. Tam, gdzie sytuacja jest wyraźnie lepsza, można by regionalnie uruchamiać pewne obszary życia społecznego czy gospodarczego.” – apeluje do rządu. Ba, ekspert wskazał nawet, że decyzje co do pandemii i obostrzeń powinny zapadać nie na szczeblu krajowym, ani też nawet nie na wojewódzkim, tylko na powiatowym.

„Uważam, że powinniśmy maksymalnie wychodzić na zewnątrz. Nie udowodniono przenoszenia wirusa na świeżym powietrzu. Ultrafiolet niszczy wirusa, wysoka temperatura i wilgotność też nie sprzyja infekcji. Wychodźmy więc z pomieszczeń”. – zaznacza Grzesiowski. Tym samym ekspert chciałby otwarcia ogródków gastronomicznych czy nauki stacjonarnej na dworze. To drugie to dość kontrowersyjny, aczkolwiek dla wielu zrozumiały pomysł.

„Także zajęcia szkolne, jeśli odbywałyby się w plenerze, mogłyby, zdaniem Grzesiowskiego, już dziś odbywać się stacjonarnie.” – zastanawia się portal Interia.

źródło: PAP, Interia

  1. Norbi ostro krytykowany. Chodzi o jego ubiór na pogrzebie Krawczyka (FOTO)
  2. Ostrzeżenie GIF. Fałszywe leki i szczepionki przeciw COVID-19 wciąż powszechne
  3. Ewa Bilan-Stoch nie miała łatwo. Żona Kamila Stocha przeszła trzy operacje