dr Sutkowski

Mocne słowa dr Michała Sutkowskiego, który niemal od początku pandemii występuje w różnych programach telewizyjnych i radiowych, wypowiadając się na temat koronawirusa. Tym razem nie przebiera w środkach i mówi, że widziałby wojsko i policję na ulicach. Po to, aby zapanować nad rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Dr Sutkowski nie przebiera w środkach. Tak chce walczyć z koronawirusem?

Tuż po konferencji Ministra Zdrowia, Adama Niedzielskiego, na której poznaliśmy nowe obostrzenia, które będą obowiązywać w całym kraju od 20 marca aż do 9 kwietnia, głos zabrał dr Michał Sutkowski. Ekspert a zarazem prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych skomentował decyzję Niedzielskiego oraz całą sytuację pandemiczną w Polsce. Z jego ust padły naprawdę słowa najmocniejszego kalibru.

„25 tys. zakażeń zaraportowanych dzisiaj zrobiło na wszystkich wrażenie. Ja także nie spodziewałem się, że ta fala epidemii będzie aż taka wysoka. Lockdown stał się nieunikniony.” – rozpoczął swoją wypowiedź dr Michał Sutkowski. Chwilę później dodał coś zupełnie nieoczekiwanego.

„Moim zdaniem jest być może nawet za miękki. (lockdown wprowadzony przez Niedzielskiego – przyp. red.) Ja widziałbym wojsko i policję na ulicach. Nie dlatego, aby się znęcać nad ludźmi, ale nad wirusem. Trzeba go jak najszybciej wybić, aby wracać do normalności.” – dodał ekspert.

Wszyscy zastanawiają się co oznaczają te słowa? Na ten moment trudno je interpretować inaczej, niż tak, że dr Michał Sutkowski chciałby aby to właśnie wojsko i policja egzekwowała przestrzeganie obostrzeń przez Polaków. To pozwoliłoby szybciej zwalczyć pandemię koronawirusa i wrócić do normalności. Co myślicie o takim pomyśle?

źródło: Interia.pl, PAP

  1. Kaczyński traci grunt pod nogami. Katastroficzny wynik sondażu. Czas się pakować?
  2. Pacjentka zmarła po zaszczepieniu AstraZenecą. Kraj wstrzymuje szczepienia
  3. Położna ujawniła całą prawdę o pandemii. Straciła pracę, teraz walczy przed sądem