Sanatorium miłości

„Sanatorium miłości” zostało wymyślone po to, aby pomagać samotnym seniorom. Okazuje się jednak, iż czasem udział w programie może być niemalże przekleństwem. Przykładem takiej sytuacji jest historia jednej z gwiazd hitu TVP. 

„Sanatorium miłości” skomplikowało życie kobiety

Z pewnością, hit TVP ma z założenia pomagać emerytom w odnalezieniu bratniej duszy. Jednak zdarza się, iż program przynosi uczestnikom o wiele więcej niż miłość czy przyjaźń. Mowa chociażby o sporej popularności, którą zdobywają kuracjusze.

Niestety, historia Wiesławy Kwiatek pokazuje, że udział w „Sanatorium miłości” może również negatywnie wpłynąć na codzienne życie. Oto czego doświadczyła gwiazda już po zakończeniu emisji programu. Niewątpliwie przeżycia te nie należą do przyjemnych.

Przypomnijmy, iż Wiesława Kwiatek była obyta z kamerą jeszcze zanim pojawiła się w „Sanatorium miłości”. 67-latka dorabiała sobie do skromnej emerytury grywając małe role filmowe. Co ciekawe, kobieta wystąpiła m.in. u Krzysztofa Zanussiego czy Bartosza Konopki.

Wydawałoby się, że popularność, którą zdobyła w „Sanatorium miłości” pomoże jej rozwinąć karierę aktorską. Jednak okazało się zupełnie inaczej. Wiesława przestała otrzymywać propozycje filmowe. Prawdopodobnie powodem był fakt, że Kwiatek kojarzyła się Polakom wyłącznie z programem TVP.

Jak wyznała seniorka, odbiło się to na jej domowym budżecie. Mimo że sytuacja była nieciekawa, to Wiesia nigdy nie żałowała udziału w programie. „Był taki moment, w którym mnie to wszystko bardzo martwiło, ale nigdy nie miałam pretensji do telewizji”, „Sanatorium Miłości” było przygodą mojego życia, tam poznałam Ninę Busk, którą uważam za siostrę. Spędziłam też miłe chwile na planach innych programów TVP. Nigdy bym do nich nie trafiła gdyby nie „Sanatorium.” – przyznała Kwiatek. Trzeba dodać, iż i tak niewesołe położenie 67-latki pogorszyła jeszcze epidemia COVID-19 i związane z nią zamknięcie planów filmowych.

Na szczęście emerytka nie poddała się zniechęceniu. Warto podkreślić, iż Wiesława przez cały ten trudny czas mogła liczyć na swoją najbliższą rodzinę. To właśnie dzięki synowi, synowej i wnuczce Kwiatek nie popadła w depresję.

Cała historia skończyła się happy endem. W końcu los uśmiechnął się do gwiazdy „Sanatorium miłości”. „Od dwóch tygodni jestem w pracy, zagrałam w trzech serialach i paradokumentach. Najbardziej podobała mi się rola Cyganki.” – cieszy się Wiesia.

Źródło: Pomponik

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kolejnych trzech posłów poza partią. Jarosław Gowin traci siły w Sejmie
  2. Nie żyje młoda polska aktorka. Grała między innymi w „M jak miłość” czy „Klanie”
  3. -63 stopni Celsjusza w Polsce? To nie żart. Meteorolodzy ostrzegają przed zabójczym mrozem