Masz konto w PKO BP? To już nie żarty, możesz stracić wszystkie pieniądze

0
PKO BP
PKO BP

W czasach ogólnodostępnego Internetu każdy z nas ma dostęp do bankowości elektronicznej. Czy to w PKO BP, czy Santander Bank Polska lub jakimkolwiek, innym banku. Sprawdzamy stan swojego konta, dokonujemy płatności i wielu innych operacji. Teraz jednak okazuje się, że część z nas może się zdziwić, że z konta niepostrzeżenie zniknęły pieniądze. Ostrzeżenie wydane przez bank jest poważne i choć utrata pieniędzy to skrajne przypadki, to jednak warto zapoznać się z komunikatami, aby uchronić się chociażby przed wyłudzeniem naszych danych osobowych.

PKO BP ostrzega klientów banku

Na samym wstępie warto zauważyć, że PKO BP podobnie, jak i wszystkie banki w Polsce (Santander Bank Polska, mBank itd.) borykają się z tym samym problemem. Wciąż pozostają bezradne wobec oszustów, którzy atakują bezpośrednio w klientów. Oczywiście banki cały czas starają się wzmacniać swoje zabezpieczenia. Jednak tzw. cyberprzestępcy, czując się bezkarnie, wpadają na co rusz, to nowe pomysły.

Niegdyś kultową metodą oszustwa była tzw. metoda na wnuczka, gdzie ktoś, dzwoniąc do starszych osób, podając się za ich rodzinę, wyłudzał pieniądze. Teraz ten scenariusz przechodzi do lamusa, a próby oszustw są coraz bardziej inteligentniejsze – także dotyczą banków, w tym PKO BP.

Jeden z najpopularniejszych banków w Polsce informuje na swojej stronie internetowej o odnotowanych przynajmniej trzech metodach oszustw. Możesz przez nie paść ofiarą wyłudzenia danych osobowych, czy w skrajnych przypadkach nawet utraty pieniędzy:

  • Fałszywe powiadomienia
  • Prośby o instalację dodatkowego oprogramowania
  • Fałszywi pośrednicy płatności

W dalszej części tekstu wyjaśniamy każdą z tych metod, korzystając z komunikatów, które swoim klientom przekazał PKO BP. Warto się z nimi zapoznać, gdyż metody, stosowane przez oszustów są naprawdę sprytne i nie jedna osoba dała się już w ten sposób nabrać.

Fałszywe powiadomienia

Przestępcy rozsyłają fałszywe maile udające powiadomienia banku, np. alerty o logowaniu do iPKO lub nowej wiadomości w serwisie internetowym. Wiadomości zawierają informację o aktualizacji zabezpieczeń, uruchomieniu spersonalizowanych zabezpieczeń lub  o logowaniu z nierozpoznanego urządzenia. Zawsze znajduje się w nich link zachęcający do zalogowania się do iPKO – „Sprawdź aktywność” lub „Kliknij tutaj. Prosimy nie klikać w link, nie odpowiadać na wiadomość i natychmiast ją usunąć. Kliknięcie w link może spowodować utratę danych, kontroli nad kontem bankowym lub komputerem czy smartfonem – czytamy na stronie PKO BP.

Jak się jednak okazuje, fałszywe powiadomienia wysyłane są nie tylko za pośrednictwem e-maili, ale również wiadomościami SMS. Warto to wziąć pod uwagę.

Prośby o instalację dodatkowego oprogramowania

Uwaga na osoby podszywające się przez telefon pod pracowników banku. Oszuści udają pracowników PKO Banku Polskiego, powołują się na dyrektywę PSD2 i proszą o zainstalowanie dodatkowego oprogramowania, które prześlą mailem. Oprogramowanie to ma pozornie służyć autoryzacji transakcji, a tak naprawdę może wyłudzać dane logowania i kody autoryzacyjne. Nie podawaj rozmówcy żadnych danych, nie zgadzaj się na przesłanie oprogramowania i natychmiast poinformuj nas o tej sytuacji – brzmi komunikat PKO BP w tym zakresie.

Fałszywi pośrednicy płatności

Fałszywe SMS-y zawierają linki do realizacji przelewu i przenoszą do stron, które podszywają się pod strony pośredników płatności. Ich celem jest wyłudzenie Twoich poufnych danych do bankowości elektronicznej i kodu z narzędzia autoryzacji. Nadawcy fałszywych SMS-ów dla klientów PKO BP podszywają się najczęściej pod firmy kurierskie, telekomunikacyjne, portale ogłoszeniowe, sprzedażowe oraz aukcyjne. Treść fałszywych wiadomości może dotyczyć dopłacenia niewielkiej kwoty za przesyłkę, odblokowania konta na portalu, dopłaty za ogłoszenie, czy spłaty zadłużenia – zaległej faktury – czytamy na witrynie PKO BP.

Apel PKO BP jest poważny, zwłaszcza, że chodzi o pieniądze

Ostrzeżenie banku jest poważne. Jak widać, przestępcy przybierają różne metody działań, by zmylić klientów. Wyłudzić ich dane osobowe, dostęp do konta, czy w skrajnych przypadkach także pieniądze.

PKO BP informuje, w jaki sposób można przynajmniej częściowo zabezpieczyć się przed atakami cyberprzestępców:

  • Zachowaj ostrożność i ograniczone zaufanie do wiadomości od nieznanych nadawców, w których znajduje się prośba o skorzystanie z linku – nie reaguj na nie, nie klikaj w linki, nie ujawniaj swoich danych.
  • Logując się do serwisu internetowego banku, zawsze wprowadzaj adres strony ręcznie – nie korzystaj z linków!
  • Sprawdzaj poprawność adresu strony w przeglądarce internetowej (poprawny adres to ipko.pl) oraz obrazka bezpieczeństwa.
  • Przed potwierdzeniem operacji zlecanej w serwisie iPKO kodem SMS przeczytaj dokładnie treść otrzymanego SMS-a. Żeby upewnić się, że dotyczy on właściwej operacji(zwróć uwagę na rodzaj dyspozycji, poprawność numeru konta odbiorcy, kwotę przelewu).
  • Nie otwieraj załączników z niepewnych źródeł i nie klikaj w podejrzane linki.
  • Bank nigdy nie wymaga podania kodu jednorazowego w trakcie rozmowy telefonicznej nawiązanej przez pracownika Banku. Chyba że kontakt telefoniczny następuje z Twojej inicjatywy.

Przy okazji warto też zwrócić uwagę, że problem nie dotyczy wyłącznie klientów tego, jedynego banku, ale praktycznie każdego operatora bankowego, działającego na polskim rynku. Jeśli jesteś klientem Santander Bank Polska, mBank, czy Millenium, zachowaj również szczególną ostrożność przy takich wiadomościach.

źródło: PKO BP, materiały prasowe

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Donald Tusk odpali „bombę” przed wyborami? To zniszczy rząd PiS?
  2. Rafał Trzaskowski obiecał dodatkowe świadczenie. Dotrzyma słowa, jeśli zostanie Prezydentem?
  3. Michał Adamczyk z Wiadomości TVP uderza w Platformę Obywatelską. Dziennikarz ujawnił niewygodne fakty
  4. Leszek Miller przyznał na kogo zagłosuje. Wyborcy Lewicy oszukani?

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ