Holenderscy politycy, policjanci i dyplomaci postanowili w tym tygodniu ostentacyjnie chodzić za rękę na znak protestu po ataku na parę gejów.

Zdjęcia Holendrów spacerujących w parach na całym świecie zalały internet i portale społecznościowe. Akcja pod hasłem „wszyscy mężczyźni w parze” pojawiła się po napaści na parę gejów. Jasper Vernes-Sewratan  (35 lat) i Ronnie Sewratan-Vernes (31 lat) zostali zaatakowani przy pomocy śrubokrętu w mieście Arnhem. Jeden z nich stracił kilka zębów.

O napaść oskarżono dwóch 14-latków i trzech 16-latków. Holenderscy prokuratorzy uważają, że wszystkie pięć osób dopuściło się „bardzo poważnego wykroczenia” i otrzymają zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Holandia była pierwszym krajem na świecie, który w 2001 r. zalegalizował małżeństwa homoseksualne, a ostatni atak zszokował obywateli. W odpowiedzi dziennikarka Barbara Berend wezwała mężczyzn do tego, aby trzymali się za ręce na znak solidarności z ofiarą, która straciła kilka zębów. Jej apel uzyskał uznanie nawet na wysokim szczeblu. Chociażby przywódca partii D66 (Demokraci)- Alexander Pechthold i jego kolega- Wouter Koolmees, przybyli do budynku parlamentu w Hadze w poniedziałek rano trzymając się za ręce.

Od tego czasu gest został powtórzony przez holenderskich mężczyzn na całym świecie. Dziesiątki z nich maszerowały w Amsterdamie, ale także w Londynie i Nowym Jorku, trzymając się za ręce i niosąc tęczowe parasole.

Jakież to urocze…

mb