Wygląda na to, że Mateusz Kijowski - lider KOD, spłacił swoje zaległe alimenty oraz odsetki od nich. Trzeba pamiętać, że jest to niebagatelna kwota. Gdyż, jak podał na początku stycznia tego roku, tygodnik Wprost łączne zaległości Mateusza Kijowskiego z tytułu niepłaconych alimentów wynoszą ponad 220 tys. zł.
Tymczasem dziś rano Mateusz Kijowski umieścił na popularnym portalu społecznościowym, wpis: „Nie byłem winny nawet złotówki, lecz mimo to wszystko spłaciłem”.
Wygląda zatem na to, że lider Komitetu Obrony Demokracji spłacił zaległe alimenty.
- Mateusz zrobił to po ostatniej fali wiadomości na temat rzekomego końca KOD-u. - powiedział NewsBookowi jeden z działaczy KOD na uchodźstwie - Zrobił to dla naszego ruchu, aby ocieplić jego wizerunek. To naprawdę ze strony Mateusza heroiczny krok. Gdyż ostatnio nie za bardzo może wystawiać faktury. A wiadomo jak jest, kasy nigdy nie jest za wiele.
- Jego wiarygodność została wcześniej poważnie naruszona. Więc musiał coś z tym zrobić - skomentował Rafał Trzaskowski z PO.
- To drobny cwaniaczek, i ja nie wierzę w szczerość jego intencji. Moim zdaniem szybciej kupi sobie nowe rurki lub iPhone’a niż odda długi.- powiedział Paweł Kukiz, komentując wpis Mateusza Kijowskiego
- To zagrywka pod publiczkę, aby przykryć klęskę strajku nauczycieli - ocenił z kolei Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości.
Natomiast Ryszard Petru na gorąco komentował wydarzenie na Twitterze: „Mam informacje z pierwszej nogi. Tak, to prawda. Kijowski spłacił swoje zaległości, ponieważ uznał, że należą się jego rodzinie jak kotu buda” - uważa lider Nowoczesnej.
Nie udało nam się niestety uzyskać komentarza od samego Kijowskiego, gdyż korzystając z pogody pojechał na ryby z Lechem Wałęsą. I to właśnie były prezydent zdradził nam tajemnicę sukcesu finansowego lidera KOD, który pozwolił mu wykaraskać się z długów:- I wtedy ja mu mówię zacznij grać w lotto!
MB/Leo














