PŁOCK: Objazdowy Festiwal Filmowy Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki

0

Festiwal Filmowy WATCH DOCS. Prawa człowieka w filmie to jeden z najstarszych i największych festiwali filmów o prawach człowieka na świecie, co roku gromadzącym kilkadziesiąt tysięcy widzów w całej Polsce, który i w Płocku ma już swoją wierną publiczność. W tym roku Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki po raz czwarty organizuje płocką replikę festiwalu, która odbędzie się w dniach 14 września – 13 października.

Jak pisali organizatorzy festiwalu, „filmy nie obalają nieludzkich reżimów i rzadko bezpośrednio wpływają na bieg wypadków w życiu społeczeństw. Są jednak jednym z najpotężniejszych czynników kształtujących nasze wyobrażenia, poglądy i wrażliwość. Prawa człowieka również kształtują nasze poglądy, wrażliwość i wyobrażenia o tym, jak powinien wyglądać świat społeczny. Do pewnego stopnia – naszym zdaniem wciąż zbyt małego – kształtują też sam ten świat. W filmach przestają być tylko abstrakcyjną ideą. Bo korzystanie z tych praw, albo konfrontacja z ich naruszaniem to realne życie bohaterów naszych filmów.
Są to przede wszystkim filmy dokumentalne. Mają walor świadectwa i unikalną siłę oddziaływania. Korzystamy z tej siły, bo chcielibyśmy, żeby nasi widzowie spojrzeli na otaczającą rzeczywistość – bliższą i dalszą – poprzez pryzmat praw człowieka. Żeby zobaczyli i odczuli w nich coś ważnego i wspólnego. Chodzi nam o świadomość, wiedzę i wrażliwość, a w konsekwencji – postawy”.
14.09, godz. 18
Made in BY, reż. Luigi Milardi, Włochy, Białoruś 2015, 52 min.
Bohaterami filmu są białoruscy artyści, którzy zdecydowali się tworzyć w warunkach dobrze działającej machiny strachu, rezygnując z emigracji, coraz częściej wybieranej przez młodych ludzi. Bohaterowie „Made in BY” nie godzą się na narzucone im role w „teatrze absurdu”. Białoruscy twórcy dzielą się na tych, którzy te role przyjęli, uczestnicząc w oficjalnym życiu artystycznym kraju i na tych, którzy wybierają niezależność, płacąc za to wysoką cenę. Utrata pracy na uczelni za ustawienie kilku kolorowych sześcianów w przestrzeni publicznej to tylko jeden z wielu przykładów. Trzeciej drogi w tym „teatrze” nie ma. „Made in BY” to świeże spojrzenie na Białoruś oczami ludzi wybierających sztukę jako sposób walki o wolność, o której inni przestali już dawno marzyć. [msz]

 

15.09, godz. 18
I jak Iran, reż. SanazAzari, Belgia 2014, 50 min.

W kreacyjnym dokumencie SanazAzari, który bez wątpienia można nazwać rozprawą na temat irańskiej tożsamości, reżyserka, z wykształcenia fotograficzka i scenografka, zwraca się ku sztukom wizualnym, by wyjść poza ten paradygmat i spróbować zrozumieć kraj, który musiała opuścić jako dziecko. „I jak Iran” to rejestracja lekcji perskiego. Wychowana w Belgii Azari postanawia nauczyć się go właściwie od podstaw. Głównym źródłem wiedzy o ojczyźnie są dla autorki historie przytaczane przez jej charyzmatycznego nauczyciela. Zasady gramatyki stanowią dla niego jedynie pretekst dla dużo bardziej złożonych rozważań. Rola Azari nie ogranicza się jednak do rejestracji. Jej głównym narzędziem retorycznym staje się montaż. Reżyserka posługuje się ilustracjami z perskiego elementarza, wydanego już po wybuchu rewolucji islamskiej, jednak nie koncentruje się na najbardziej oczywistych zmianach, jakie były jej skutkiem. Film Azari to wizualna gra z językiem i zasadami semiotyki, w której z każdą kolejną minutą obraz Iranu staje się bardziej nasycony i subiektywny. [ts]
21.09, godz. 18
Ni Hao Holland, reż. WillemTimmers, Holandia 2015, 25 min.
Po świetnym dokumencie „Z kamerą wśród ludzi”, przedstawiającym turystkę do „egzotycznych krajów” jako gorzką komedię omyłek, tym razem WillemTimmers z równym talentem, poczuciem humoru i antropologiczną wyobraźnią prezentuje egzotykę à rebours – chińskie turystki w Holandii. W poszukiwaniu „autentyczności” wyjeżdżają ze swojego wielkiego miasta, by poznać „tradycyjną”, rolniczą kulturę holenderskiej wsi. Gdzie z kolei holenderscy gospodarze ubierają je w chodaki i kładą do łóżek z zamierzchłych epok. Podobnie jak w poprzednim filmie także tu zderzenie obu perspektyw – zwiedzających i goszczących – owocuje znakomitymi efektami komicznymi, ale też pobudza do niebanalnej refleksji nad międzykulturową psychologią i etyką. [mn]
22.09, godz. 18
I wtedy, reż. Daniel Schioler, Kanada 2015, 30 min.
Ten zmontowany wyłącznie z fascynujących materiałów archiwalnych krótki film w pół godziny przybliża nam przełomowe momenty w historii obywatelskiego nieposłuszeństwa w USA. Od palenia dokumentów wykradzionych z komisji rekrutacyjnych podczas wojny w Wietnamie, poprzez nieznane szerzej szczegóły protestów podczas Konwencji Demokratycznej w Chicago, aż po niemal dwuletnią okupację wyspy Alcatraz przez Indian z Red Power w latach 1969-71. Wspaniałe przykłady grupowych działań non-violence i  wyczyny samotników bez lęku stających naprzeciw całej potęgi państwa: dokument Schiolera to krótka, przejmująca lekcja historii – i hołd dla zapomnianych bohaterów demokracji. [kw]

28.09, godz. 18
Pokażcie to wszystko światu, reż. Andrea Deaglio, Włochy 2015, 55 min.

Andrea Deaglio prezentuje w swoim filmie studium konkretnego epizodu uchodźczo-migranckiego kryzysu w Europie. Nie siląc się na uogólnienia, chłodnym okiem obserwuje jeden dzień w Ventimiglia – nadmorskim miasteczku na granicy włosko-francuskiej, w którym utknęło kilkuset afrykańskich migrantów. Determinacja przybyszy, gotowych rzucać się ze skał w morze, by uniknąć aresztowania, kontrastuje z rzeczowym, choć mało skutecznym podejściem ścigających ich policjantów, a wszystko to pod okiem dziesiątek fotoreporterów i dziennikarzy. Bo też medialny show wokół trwającego kryzysu jest jednym z głównych tematów tego filmu. Z jednej strony mamy migrantów i uchodźców, którzy w wyniku decyzji francuskich władz o zamknięciu granicy znaleźli się w próżni, z drugiej – media, które przyciąga jedynie sensacyjny temat. W symbolicznym skrócie przedstawiają to pierwsze ujęcia filmu – fotografowie poszukujący dramatycznych kadrów uwijają się wokół rozrzuconych po skałach ciał śpiących ludzi. Demonstracje przybyszy nie zwracają niczyjej uwagi, wielkie zainteresowanie reporterów wzbudzają za to przepychanki z policją. Do odbiorców dotrze tylko dramatyczny obraz pozbawiony kontekstu, który łatwo poddaje się manipulacji. [kw]
29.09, godz. 18

U fryzjera, reż. IrisZaki, Izrael/Wielka Brytania 2015, 36 min.

O czym rozmawiasz ze swoją fryzjerką czy swoim fryzjerem? O pogodzie? O piosence dochodzącej z radia? A gdyby podczas mycia głowy zadawano Ci pytania o nastroje w dzielnicy i sytuację w kraju? Gdyby wszystko działo się w muzułmańskiej części Hajfy, we fryzjerskim salonie arabskiej chrześcijanki, gdzie spotykają się muzułmanki i żydówki, a całość kręciłaby Irys Zaki, myjąc głowy swoim klientkom? Wtedy powstałby intymny portret lokalnej społeczności, koegzystującej w pokoju w niełatwych czasach. [fg]

05.10, godz. 18

Kapitulacja, reż. Stephen Maing, USA 2015, 24 min.

Przyjęcie pożegnalne dla przyjaciół jedenastoletniego Stephena Kima i jego siostry odbyło się w ich rodzinnym mieszkaniu w Seulu w 1976 r. Kilkanaście lat później Kim kończy studia magisterskie z bezpieczeństwa narodowego na Uniwersytecie Harvarda, a następnie studia doktoranckie na Uniwersytecie Yale. W 2008 r. rozpoczyna pracę jako analityk w Departamencie Stanu, gdzie zajmuje się monitorowaniem programu nuklearnego Korei Północnej. Z raportów przygotowywanych przez Kima korzystają specjaliści i politycy takiego szczebla, jak Henry Kissinger czy Dick Cheney. Kariera Stephena Kima załamuje się w sierpniu 2010 r., kiedy na podstawie ustawy o szpiegostwie niespodziewanie zostają mu postawione zarzuty o stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego przez ujawnienie tajnych informacji reporterowi telewizji FOX. Choć w opinii wielu specjalistów oskarżenia te wydają się nieuzasadnione, Kim może zostać skazany nawet na 15 lat więzienia. „Kapitulacja” to intymny i niezwykle poruszający portret degradacji człowieka, który przegrywa rozgrywkę z aparatem państwa i musi porzucić swoje dotychczasowe życie. Stephen Maing, reżyser prezentowanego na WATCH DOCS w 2012 r. „Wielkiego chińskiego firewalla”, obnaża bezwzględną politykę administracji Obamy wymierzoną w działania potencjalnych sygnalistów i towarzyszy Kimowi podczas ostatnich kilku dni, które ten będzie mógł spędzić na wolności. [ts]

06.10, godz. 18

Pożegnanie z Afryką, reż. IrisHärmä, Finlandia 2015, 84 min.

„Pożegnanie z Afryką”  to przede wszystkim historia przyjaźni na całe życie. Riitta i Kata od 25 lat pracują razem na trudnym polu edukacji seksualnej w konserwatywnej Ugandzie. Riitta jest niezamężną Finką tuż przed emeryturą, rozwiedziona Ugandyjka Kata to jej najlepsza przyjaciółka. Mieszkają razem od lat – dla Katy, jej dzieci i wnuków Riitta jest częścią rodziny. Całe życie oddały swojej misji: w międzynarodowej organizacji pozarządowej organizują warsztaty dla kobiet i mężczyzn o seksualności, planowaniu rodziny, antykoncepcji, zdrowiu seksualnym, równouprawnieniu. Dyskutują z hierarchami. Burzą stereotypy i inspirują miejscowe kobiety. Wszystko to nie pozostaje bez echa – tuż przed powrotem Riitty na stałe do Finlandii zostają oskarżone o szerzenie dewiacji, homoseksualną propagandę i deprawowanie dzieci. Reżyserka podpatruje bohaterki w tych trudnych chwilach, kiedy czeka je pożegnanie być może na zawsze, a dzieło ich życia jest zagrożone. [fg]
12.10, godz. 18
Drużyna E, reż. Katy Chevigny, Ross Hauffman, USA 2014, 90 min.
„Pożegnanie z Afryką”  to przede wszystkim historia przyjaźni na całe życie. Riitta i Kata od 25 lat pracują razem na trudnym polu edukacji seksualnej w konserwatywnej Ugandzie. Riitta jest niezamężną Finką tuż przed emeryturą, rozwiedziona Ugandyjka Kata to jej najlepsza przyjaciółka. Mieszkają razem od lat – dla Katy, jej dzieci i wnuków Riitta jest częścią rodziny. Całe życie oddały swojej misji: w międzynarodowej organizacji pozarządowej organizują warsztaty dla kobiet i mężczyzn o seksualności, planowaniu rodziny, antykoncepcji, zdrowiu seksualnym, równouprawnieniu. Dyskutują z hierarchami. Burzą stereotypy i inspirują miejscowe kobiety. Wszystko to nie pozostaje bez echa – tuż przed powrotem Riitty na stałe do Finlandii zostają oskarżone o szerzenie dewiacji, homoseksualną propagandę i deprawowanie dzieci. Reżyserka podpatruje bohaterki w tych trudnych chwilach, kiedy czeka je pożegnanie być może na zawsze, a dzieło ich życia jest zagrożone. [fg]
13.10, godz. 18
Siostry z dżungli, reż. Chloe Ruthven, Indie/Wielka Brytania, 80 min.
Chloe Ruthven zarzuca swojej siostrze, Orlandzie, że jest sługuską korporacyjnego kapitalizmu.  Z kolei Orlanda nazywa Chloe kanapową zachodnią lewaczką. Orlanda od lat mieszka w Indiach i zajmuje się werbowaniem młodych dziewczyn z biednych wiejskich rodzin do pracy w fabrykach szyjących ubrania dla potentatów odzieżowych, takich chociażby jak Gap. Zaprasza siostrę, by ta przyjechała do Indii i na własne oczy przekonała się, jak wygląda prawda. Tak zaczyna się film, który śledzi losy dwóch dziewczyn z głębokiej prowincji, Bhanu i Bhuntu, zatrudnionych przez Orlandę. Rzucone ponad 1500 kilometrów od rodzinnej wioski są oszołomione życiem wielkiego miasta. Niewiele go jednak mogą zaznać, gdyż w internacie, gdzie zostały zakwaterowane, panują bardzo restrykcyjne zasady. Dziewczyny mogą właściwie poruszać się wyłącznie na linii praca-dom, nie wolno im przyjmować gości, a ich życie prywatne podlega ścisłej kontroli. Część z nich nie wytrzymuje ani tej presji, ani tęsknoty za rodziną  i ucieka jeszcze przed końcem okresu próbnego. Jednak większość w rodzinnych stronach czeka wyłącznie aranżowane przez rodziców pospieszne małżeństwo. Dokument Chloe Ruthven pokazuje, że proste prawdy, łatwe oskarżenia, szlachetne hasła i wygodne uogólnienia nijak się mają do rzeczywistości, która nasuwa zdecydowanie więcej pytań, niż daje odpowiedzi. [bż]
Zapraszamy w środy i w czwartki do naszego Kina za Rogiem. Wstęp na wszystkie seanse jest bezpłatny.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ