Kilkaset drewnianych ramek to efekt nietypowej akcji, zorganizowanej przez pracowników Netto w ramach wyjazdu integracyjnego do Ossy. Trafiły one do warszawskich pasiek, powstałych w ramach projektu Miejskie Pszczoły. Ule zlokalizowane są na dachu Pałacu Kultury i Nauki, w Królikarni oraz na terenach Jazdowa.

Pracowali jak pszczoły

Integracja poprzez wspólne pomaganie to pomysł duńskiej sieci na pozytywną aktywizację pracowników. Wspólny wyjazd do Ossy został wykorzystany jako okazja do edukacji
i działania na rzecz wzmocnienia populacji pszczół. Pracownicy Netto, w czasie wolnym od zajęć, zbudowali kilkaset ramek do uli.

Drewniane ramki, w których powstaje plaster z miodu dostarczanego przez pszczoły, stanowią najważniejszą część ula. Ich systematyczna (raz na dwa lata) wymiana ma strategiczne znaczenie ze względu na powstające tam siedliska pasożytów, bakterii
i wirusów, mogących zagrażać zdrowiu, a nawet życiu owadów.

Z ulem do miasta

Polskie rolnictwo w dużej mierze opiera się na dobroczynnych działaniach pszczół, które zapylają uprawy, generując zyski na poziomie 4,1 miliardów złotych rocznie[1]. Powszechnie stosowane przez rolników środki chemiczne oraz monokultury mogą zagrażać tym owadom, powodując wymieranie gatunku.

Miejskie projekty na rzecz ochrony populacji pszczół funkcjonują na zachodzie już od wielu lat. Wzorem Londynu, Berlina czy Wiednia, Warszawa stała się miejscem akcji zorganizowanej przez lokalnych wolontariuszy, działających w ramach inicjatywy Miejskie Pszczoły, którzy mają pod opieką kilkadziesiąt uli zlokalizowanych m.in. w Królikarni, na terenie Jazdowa czy na dachu Teatru Studio w Pałacu Kultury i Nauki.

[1] Raport Greenpeace „Nie tylko miód. Wartość ekonomiczna zapylania upraw rolniczych w Polsce w 2015 roku”

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ